Pyszne, choć wprowadziłam kilka zmian - zamiast kaszy manny dodałam kaszę orkiszową, morele zastąpiłam pokrojonymi drobno daktylami, ksylitol poszedł na miejsce cukru a całość okraszona została kakaem :D Mój amarantus nie potrzebował tyle wody, dałam jej w stosunku 1:1 i wystarczyło. Niemniej jednak świetny pomysł na megazdrowe śniadanko!
Odpowiednie wasabi już namierzyłam ;) ale nie mogę znaleźć nori niepochodzących z Chin... Jedyną alternatywą jest Korea. Może poleciłabyś jakieś źródło? ;)
Robię sushi już od dłuższego czasu, mniej więcej podobne w składzie ;) ale nigdy nie zastanawiałam się nad jakością produktów - dzięki za oświecenie! :) Spróbuję porozglądać się za nori i wasabi w internecie. No i teraz zjadłoby się sushi...
Robiłam musakę bardzo podobną do tej, i tak jak już zostało tutaj wspomniane, dodałam do warstwy pomidorowej granulat sojowy - PYCHOTA! I jakże doskonała imitacja oryginału ;) Ja także piekę bakłażany w piekarniku, a raczej je podgrillowuję ;) - o wiele lepszy sposób od smażenia :)
Ciasteczka wyszły pyszniutkie! Zrobiłam je jednak na wzór puszkowych ciasteczek owsianych z płatków lub muesli więc wyszły bardziej ciasteczkowe niż kruche... Ale najważniejsze, że smacznie, błyskawicznie i zdrowo! :)
Jeśli chodzi o ilość ciasteczek to z podanych proporcji wychodzi ich mniej więcej 25. Ja zrobiłam właśnie podwójną porcję ale z potężną dawką dodatków więc wyszło mi 60 ciach :)
Mleko zdało egzamin na naleśniki :D - w przeciwieństwie do ryżowego, po którym naleśniki się łamały. A tu ładnie i bez problemów można zawijać farsz do krokiecików ;)
Świetne mleczko! Mi w ogóle nie potrzeba żadnych 'dosładzaczy' ;). Samo w sobie idealnie pasuje do muesli :) Muszę je jeszcze wypróbować do naleśników.
Za kolejnym robieniem ciasteczek zaeksperymentowałam i dodałam 2 jajka ( plus wiórki kokosowe, siemię, orzechy, rodzynki etc. ) efekt - wyszły gigantyczne ;) świetne w smaku i nie kruche, tylko miękkie.