Mi wyszło super, ale trochę zmodyfikowałam:
- cukru dałam bliżej szklanki
- zamiast aromatu dwa cukry waniliowe kotanyi (one są waniliowe, a nie wanilinowe, taka subtelna różnica)
- proszku i sody po łyżeczce, mniejsza ilość nie utrzyma tego ciasta, stąd komentarze o epickim zakalcu
Zrobiłam z rodzynkami, orzechami i suszonymi śliwkami, bardzo dobry wyszedł :) Jak kupujecie przyprawę do piernika, czytajcie skład, czy nie ma jakichś niepotrzebnych dodatków, ja miałam kotanyi, fajny zrównoważony smak, ale można też samemu coś skomponować jak się ma w domu cynamon, imbir, gałkę muszkatałową, ew. kolendrę, czy kardamon.
Trochę klapło na środku i lekko się rozwalało. Może miało na to wpływ dodanie trzech łyżeczek sody i dwóch proszku do pieczenia zamiast przepisowych sześciu łyżeczek proszku (to jakaś straszna ilość, przecież proszek jest wyczuwalny w smaku)... W każdym razie moim wegańskim gościom bardzo smakowało, więc daję 4/5.
5/5 cudowne, zrobiłam na Wielkanoc, wszystkim smakowało :)
Dwie uwagi:
1. Zapominamy i w ogóle nie zawracamy sobie głowy żadnym wałkowaniem! To nie jest strudel z białej mąki. W ten sposób od razu oszczędzamy sobie niepotrzebnych stresów, a i tak mamy doskonały efekt.
2. Daktyli nie trzeba kroić na kawałki przed duszeniem (co jest dość upierdliwe), bo i tak dość szybko rozgotują się na piękną masę :)
* to, że jest go dużo to zaleta! :D
Zrobilam dokladnie jak w przepisie (jak rzadko, bo zwykle cos modyfikuje i zmieniam po swojemu) i musze przyznac, ze ciasto bardzo dobre, daje mu 5/5 :)
no i zrobiłam w końcu inaczej, czyli ugotowałam i polałam sosem na bazie beszamelowego plus rokpol, więc niestety nie mogę zrecenzować ;] generalnie fenkuł jest delikatny w smaku i bardzo aromatyczny. zapach kojarzy się trochę z anyżkiem ;)
zrobię na pewno, bo dzisiaj rzuciły mi się w oczy w supermarkecie... i się zastanawiałam nawet nad tym jak to ugotować, poczym zapomniałam zupełnie... i teraz ten przepis sam mi wpadł w oczy :D