Zrobiłam ten chleb kilkakrotnie. Uzywalam roznej mąki, pszennej, pszennej razowej oraz mieszanek tych dwóch w różnych proporcjach. Do chleba dodawałam wielu urozmaiceń: czarnuszki, oliwek, słonecznika, sezamu, smażonej cebulki itd i zawsze chleb wyrastał. Komentarze pod przepisem napawały mnie lekiem, zwłaszcza przy pierwszych kilku próbach. Zawsze piekłam ten chleb z połowy składników, tylko pól litra wody, pół kilo mąki itd. Zawsze używam suszonych drożdzy - 3x 7g saszetki. Poza tym polecam postawić ciasto w NAPRAWDĘ ciepłym miejscu, żeby wyrosło oraz przypominam, że nie wolno otwierać piekarnika w trakcie pieczenia - tak najłatwiej o zakalec. Dodałam też zdjęcia na dowód, że ten chleb może się udać. Polecam.
Aha, jeszcze chcialam dodac uwage, ktora przyszla mi do glowy po lekturze komentarzy:
jesli ktos uwaza, ze konsystencja jest zbyt papkowata, mozna wczesniej przestac gotowac soczewice (zeby byla powiedzmy al dente) i nie czekac tak dlugo z dodatniem ziemniakow. Dolaczam zdjecie dania w postaci niepapkowatej. Smakuje ekstra samo w sobie. Dodawanie kotlecikow itd moze niepotrzebnie odwrocic uwage od tego smaku :D
Danie dopisałam do listy ulubionych. Pyszne, sycące, nieco egzotyczne w smaku, brak mi słów. Dziękuję za ten przepis :)
PS Na życzenie przyjaciela dodałam sproszkowanego chilli zamiast świeżej papryczki, bo on nie lubi jeść na ostro i muszę powiedzieć, że potrawa nadal wymiata.
swietna zupa, nawet nie zmiksowana. Przyjaciele, czyli Grupa Testująca, twierdza, ze niezmiksowana jest smaczniejsza, bo chrupie... (chociaz mi w buzi nie chrupalo...)
Spokojnie mozna dodac wiecej koncentratu, bedzie czerwona, ale moim zdaniem smak staje sie bardziej wyrazisty i dobrze pasuje do ciecierzycy. Polecam.
Danie jest swietne, proste, przygotowuje sie je szybko i nie sposob go popsuc. Czy jest idealne!!!! No i jest tyle wariacji: np. zamiast zwyklej cebuli, czerwona - dla efektu wizualnego.
Do sosu spróbowalam tez roznych serow. Polecam opcję
z parmezanem.
Zamiast zwykłej cebuli użyłam czerwonej, ma trochę inny posmak i pokrojona w duże plastry lepiej komponuje się kolorystycznie z daniem. Warto dodać, że pomidory mogłyby być sparzone. Przynajmniej ja tak robię, bo nie lubię pływających wszędzie złuszczonych skórek. I ostatnia rada: w fazie dodawania pomidorów można dołożyć trochę koncentratu pomidorowego, żeby smak był bardziej intensywny.