Przykro mi, że tort nie spełnił oczekiwań. Ja jadłam go "na ciepło", tzn. w temperaturze pokojowej i było wszystko w porządku. Może faktycznie na zimno nie jest za dobry.
Także polecam przez podaniem, wyjąć go z lodówki na dłuższą chwilę.
Ja nigdy nie używałam mleka Kier, szczerze mówiąc nawet nigdy go nie widziałam w sklepie. Zawsze używam mleka z Lidla, z azjatyckiego tygodnia. Pewnie nie ma idealnego składu, ale zdecydowanie lepszy od tego powyżej. No i zawsze wychodzi mi z tego mleka. Raz użyłam innego i to była katastrofa :)
Dziwne... wszystko zrobiłaś poprawnie, nie wiem dlaczego tak się stało. Sporo może urosnąć, nawet dwukrotnie. Może forma była ciut za duża i przez objętość był płaski? Moja blaszka była mała, miała chyba 22 cm, więc ciasto było wyższe.
Ale trudno, mnie też niejedno ciasto nie wyszło :)
Powodzenia i nie poddawaj się ;)
Kurcze, nie mam pojęcia dlaczego. Zazwyczaj w takich kremach ubijam tylko stałą część mleka, ale pamiętam, że w tym przepisie ubijałam razem z "wodą" i wyszło bardzo dobrze. Dodatkowo wiórki kokosowe pomagają zagęścić krem. Mam nadzieję, że mimo niepowodzenia tarta smakowała :)