Przepis na ciasto jest świetny! Robię je po raz kolejny (z soczewicą!) - zawsze wychodzą super. :) Właśnie wyjęłam z piekarnika, przedświąteczna próba. Polecam. :)
Moje wyszły akuratne w konsystencji. Elastyczne i pyszne. Rozmrożony i odsączony szpinak uprzednio zblendowałam. Zjadłam z czerwonymi porzeczkami i cukrem cynamonowym (pycha!). Dzięki za przepis.
Pyszne. Dałam jedną szklankę mąki razowej i jedną białej. Zamiast rodzynek mieszankę studencką. Cukier brązowy - 1/3 szklanki. Nic bym nie zmieniła. Proste i szybkie, a wyszło przepyszne. Bardzo polecam i dziękuję za przepis.
Absolutnie nie! Żadnej marchewki! :) Zdjęcie zrobione od razu po przyrządzeniu z powyższego opisu. Myślę, że kwestia ustawień w aparacie - podłoga też jakby bardziej "marchewkowa" na zdjęciu. ;)
Moja ciekawość na zrobienie brownie bez czekolady szła w parze ze sporym powątpiewaniem. Ponieważ jednak czekolada była składnikiem X którego brakowało mi do zrobienia ciasta, przepis okazał się wybawieniem. Ciasto udane i faktycznie przypomina (!) brownie, ale jednak jest trochę jak "wyrób brownie-podobny" :) Zamiast cukru waniliowego użyłam waniliowego aromatu, ale następnym razem zdecydowanie zastąpiłabym go arakowym lub migdałowym.
Ale ja robiłam ten tort wielokrotnie, na różnych składnikach - także na przykład mleku migdałowym (Alphro - i nie miałam nigdy problemów z tężeniem. Może jednak chodzi o budyń (jakaś zawartość mąki ziemniaczanej?). Hm..
Także potwierdzam, że chlebki wyśmienite! Robi się prosto i bezproblemowo,choć ja wszystko wyrobiłam łapkami - bez miksera. Na pewno będę korzystać z tego przepisu nie raz. :)
:) Czy one są też dobre np następnego dnia na zimno? Czy nadają się raczej na ciepło i z farszem? Pomyślałam, żeby je przygotować zamiast pity do hummusu. Myślisz Iwo-na, że się nadadzą?
Zrobiłam według przepisu, z połowy proporcji bo potrzebowałam nieduży placek. Świeże drożdże zastąpiłam suszonymi. Na początku się wystraszyłam, że pomimo godziny leżakowania ciasto zbyt nie urosło. Ale po upieczeniu okazało się być idealną drożdżówką! :)Polecam.
Hit! Przepisu prawie nie ruszałam. Jedną szklankę mąki dałam tortową, a drugą razową. Cukru faktycznie dużo mniej (1/5 szkl syropu cukrowego - wg mnie w sam raz). Dodałam półtorej łyżki kakao, a zamiast wody mleko migdałowe. Powalające!
W trakcie robienia ciasta powtarzałam "nie no, ja nie wiem jak ona sobie to wyobraża!" ;) To był mój pierwszy pierogowy raz. W efekcie wyszło super. Żaden się nie rozwalił. Ciasto jest akuratne. Jednego usmażyłam z ciekawości, ale resztę zrobiłam na wodzie. Dzięki! :)
Dzięki dziewczyny za radę dotyczącą podgotowania. Smażę selera od dawna, tyle że bez oleju. Dziś spróbowałam podgotować - jest o niebo lepszy! :) Z wody do 'panierki' (mieszanka soli, czosnku granulowanego, mielonego sezamu i ziół prowansalskich) i prosto na patelnie. Naprawdę pyszny.