Chyba wszyscy znają i lubią ten sposób. Świetny pomysł na zużycie wczorajszych ziemniaków.
Jest to danie tunezyjskie. Podaje się je na śniadanie albo na podwieczorek, ale nie jako deser.
Jeśli partner lub partnerka robi karierę i wraca grubo po obiedzie, a tradycyjne ziemniaczki dla niego wystygły już dawno. Wiem, nie jest to szczyt wyrafinowania, ale smaczne...
Można jeść same, najlepiej z surówką, fasolką w sosie pomidorowym, gulaszem sojowym itp.
Podajemy np. z przyrumienionymi grzankami z bułki.