ja rok temu robiłem taki kandyzowany imbir, gotowy przekładałem słoiczków razem z syropem, zakręcałem i czekałem aż zakrętki same się wsysną. nie wiem jak długo tak wytrzyma, bo wszystko szybko rozeszło się po znajomych, ale podejrzewam, że z taką ilością cukru i hermetycznie zamknięty, przeżyje parę miesięcy.
Marta: nie, nie trzeba namaczać orzechów :)
Nurkan: to pewnie zależy od rodzaju miso, ja nie czuję wyraźnie jego smaku - raczej jest wkomponowany w całość.
przepyszne, mocno czekoladowe i wilgotne. zrobiłem je na mleku kokosowym, dodałem pół tabliczki gorzkiej czekolady i jakieś resztki orzechów laskowych i migdałów, rozdrobnionych tłuczkiem. niewegańskie muffiny nigdy nie wychodziły mi tak smaczne!
Kacowski: hmm, ja bym nie eksperymentował z rodzajem orzechów - większość wegańskich serów jest właśnie na nerkowcach, musi to mieć jakieś uzasadnienie; widziałem też sery z migdałów, ale zupełnie inne niż ten.
martina: myślę, że miso można właściwie pominąć i dodać więcej soli. miso oprócz słonego daje też słodkawo - zgniły posmak (nie brzmi to dobrze, wybaczcie, ale tak postrzegam udział miso w tym przepisie ;)). sos sojowy może zupełnie zmienić smak, nie wiem, czy nie zdominuje smaku płatków drożdżowych.
magdalena: pastę miso można kupić w sklepach ze zdrową / orientalną żywnością i w sklepach internetowych, w sieciówce raczej nie uświadczysz. poza tym wydaje mi się, że nic by się nie stało, gdyby pominąć miso (chociaż wtedy dobrze by było dodać nieco więcej soli).
pyszna potrawa! zaskoczyło mnie połączenie śliwek i pomidorów, ale odkąd jestem wege bardzo tęsknię za śliwkami w wytrawnych daniach, a tutaj to połączenie jest fantastyczne. ciekawy jest też zestaw przypraw, chociaż zazwyczaj unikam gałki muszkatołowej (może niepotrzebnie - następnym razem dodam jej więcej). wielkie dzięki za fajny przepis!
hahaha, wczoraj chciałem zrobić sobie pastę do chleba z fasoli (czerwonej), smakowała zupełnie jak zwyczajny majonez i przypomniało mi się, że tu na Puszce mignął mi kiedyś przepis na fasolowy majonez właśnie ;) całkiem smaczne!
zaskakująco pyszne i efektowne! genialny sposób na przygotowanie płatków owsianych, które w formie zwyczajnej owsianki nigdy mi nie pasowały. owsianica (mimo przykrego skojarzenia z owsicą ;) ) na stałe zagości w moim menu śniadaniowym; będę jeszcze eksperymentować z innymi warzywami i zestawami przypraw.