Dobrze Matik :) Poszła sobie, więc już się nie bulwersuję. Po prostu nie lubię jak ktoś mnie uparcie krytykuje za nic. A to co mówią wszyscy ''mięsni'' wzięłam ze swojego doświadczenia. Nie spotkałam nigdy osoby jedzącej mięso, która by nie krytykowała tych, którzy go nie jedzą.
Właściwie to nie wiem, czy to robi różnicę. Tylko ja zawsze, gdy zamieniam jajka w oryginalnym przepisie mąką kukurydzianą, to mieszam ją z wodą i dopiero dodaję do pozostałych składników.
Na Vegecie w niebieskim opakowaniu jest napis, że może zawierać śladowe ilości mleka, ale na tej w czerwonym opakowaniu nie ma takiego zapisu (czyli ogólnie dezorientacja). Kiedyś używałam Vegety, teraz akurat wzięłam coś innego, co miałam pod ręką. Nie wiem, jak jest z Kucharkiem. Ogólnie to się trochę pośpieszyłam i napisałam pierwsze nazwy przypraw, które mi przyszły do głowy, bo mi ktoś tu pisze, że nie wie co to jest "przyprawa warzywna". Chodziło mi o to, że to ma być przyprawa taka jak te, a nie koniecznie te.
Krytykujesz już drugą z moich potraw, a mogę się założyć, że nawet nie próbowałaś żadnej z nich przyrządzić. Zajrzałam od niechcenia na twoją stronę. Nie jesteś weganką, ani nawet wegetarianką. Tacy jak ty mają zawsze reakcję typu: "Eeee... wegańskie. Na pewno nie da się zjeść". Co do tego przepisu, to kotlety wychodzą lekko słodkawe, ale nigdzie nie jest powiedziane, że kotlety musi być czuć tylko solą i pieprzem.