Pyszne :) Ja zamiast łyżki sody sypnęłam dwie łyżeczki proszku do pieczenia i jedną niepełną sody, poza tym piekłam placek 45 minut w 170'C i wyszedł idealnie. Na pewno upiekę go jeszcze nie raz :).
Dzięki Kuna :D. Zastanawiam się jak to możliwe że wszystkie przepisy (oprócz tego) mi się udawały :) Może w nich ilość mąki nie była aż tak istotna?
Milka w tym przepisie nie ma jajek! A zarodek to taka czarno- brązowa kropeczka w białku.
Już wiem co robiłam źle (poza temperaturą)! Zawsze wydawało mi się że szklanka to 250 g mąki więc jeśli robiłam ciasto z połowy składników to dawałam dwie szklanki a powinny być ok. trzy... Ciasto wychodziło zbyt rzadkie i przez to był zakalec. Kuna, m. dzięki za pomoc :D
Kurcze, nie chce mi ten chleb wyjść :( Nie wiem co robię źle... Przed włożeniem do piekarnika wszystko jest jak trzeba, ciasto dużo rośnie, ale po włożeniu do piekarnika szybko troszkę rośnie (chyba tyle ile trzeba) i zaraz opada... Rzecz jasna wychodzi zakalec. Mam wrażenie że to wina temperatury, robię tak: ustawiam piekarnik na 250 stopni i jak już się nagrzeje wstawiam chleb, w trakcie wkładania piekarnik wychładza się do ok. 220 stopni, więc czekam aż temperatura znów wzrośnie do 250 i trzymam tak jakieś 10 min. , po tym czasie zmniejszam temperaturę do 180. Może Wy mi podpowiecie co robię źle bo ja zupełnie nie znam się na pieczeniu...
patrycccja, masz rację, z tym czasem to jest grubo przesadzone, ja namoczyłam groch na noc, potem gotowałam, nie liczyłam dokładnie ile, ale myślę że nawet mniej niż pół godziny. Nie próbowałam gotować bez uprzedniego namaczania, ale może masz rację że można... Chociaż nie wiem bo tu chodzi o to żeby groch się całkiem rozgotował, a nie tylko zmiękł...
A czy otręby są koniecznie potrzebne, bo akurat nie mam a zabieram się do pieczenia tego chlebka? I jeszcze jedno pytanie, czy w przypadku zwykłego piekarnika (elektryczny, bez termoobiegu) ustawiam taką samą temperaturę?