Pyszne Pesto Pietruszkowe, w którym natka pietruszki zupełnie zmienia swoją osobowość
Średnia ocena:
Typ diety: wegańska - Chyba zamówię pizzę.- Może poczekasz i chociaż spróbujesz spaghetti z pesto? Kiedy talerze są już prawie puste: - Dobrze, że nie zamówiłem pizzy. - Znaczy spaghetti z pesto jest lepsze niż pizza???? - Lepsze. Jest jeszcze? ;D Pesto jest na prawdę wyśmienite - nie wiem czemu, ale nawet jedzone samo jest pycha! Nie czuć go pietruszkową surowizną. W ten sposób z przyjemnością wciągniemy cały pęczek, nawet jeśli za samą natką nie przepadamy :D Świetne jest też to, że nie topimy całości w oliwie - tłuszcz zawarty w pesto pochodzi wyłącznie z pestek i orzechów. Po prostu SAMO ZDROWIE! :) Genialne do spaghetii lub innego makaronu, zwł. z surówką z pomidorów :), do kanapek i tostów, do naleśników i innych wrapów albo warzyw na ciepło. Hm, jako dodatek do zup jarzynowych też powinno się sprawdzić :) Składniki: 1/4 szkl. pestek i orzechów (u mnie słonecznik, dynia i orzechy włoskie z niewielką przewagą słonecznika; migdały też będą super)
1 pęczek pietruszki (1/2-3/4 szkl. po posiekaniu i lekkim uklepaniu) 5 łyżek = prawie 1/4 szkl. bulionu, może być instant (a najlepiej 4 bulionu + 1 zimnotłocznego oleju/oliwy) 1-2 nieduże ząbki czosnku 1/4 łyżeczki soli 1/2 łyżki soku z cytryny (lub więcej, jeśli odpowiada wam kwaskowy smak) Przygotowanie:Pestki i orzechy prażymy na suchej patelni. Kiedy całość się już rozgrzeje, zmniejszamy ogień i dość często mieszamy, żeby się nie przypaliły. Po paru minutach powinny pięknie pachnieć i zrobić się rumiane. Natkę siekamy lub kroimy nożyczkami razem z ogonkami - byle nie były za grube i twarde. Może to zbędne, ale nie chcę, żeby w pesto trafiały się niezmielone ogonki. Dodajemy resztę składników i mielimy. Voila! Dodatkowe wskazówki:Sok z cytryny poprawia wchłanianie żelaza, którego natka ma MASĘ; smakowo też się przydaje. Możemy oczywiście regulować ilość płynu, ale przy zbyt dużej jego ilości bardzo łatwo będzie zmielić całość na jednolitą, gładką pastę - pesto nie jest wtedy tak dobre, jak nieco grubiej zmielone. Polecam mieszanie różnych pestek i orzechów - wtedy żadne z nich nie zdominuje smakiem całości. Kiedyś zrobiłam z samymi orzechami włoskimi i... nie było to najlepsze pesto w moim życiu ;) Do przygotowania pojedynczej porcji świetnie nada się przystawka do blendera z nożykami do mielenia, która ma 350 ml objętości. Do podwójnej-potrójnej ilości używam dużej przystawki.
Przepis nadesłał(a):
patrycccja,
data dodania: 2013-06-02 Źródło: na podstawie http://www.care2.com/greenliving/parsley-pesto-w-walnuts-pasta-vegan.html Zdjęcia do przepisu: Komentarze:Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej. |
1. Odżywczo: Pęczek natki zmiksowany z pół puszki czerwonej fasolki (lub niepuszkowanej, wcześniej ugotowanej). Przyprawione obficie czosnkiem i sokiem z cytryny.
2. Aromatycznie: Pęczek drobno pokrojonej natki. Podsmażony chwilę na oleju (jak jest drobno krojona a nie zmiksowana to ma tendencję do przyklejania się w gardle, a chwila na oleju ją zmiękcza) z solą, mnóstwem mielonej papryki, czosnkiem i (dla wegetarian) wegetariańskim "parmezanem". Na talerzu obficie polane cytryną (koniecznie, bo smażenie zabija wit. C w pietruszce, a żelazo bez niej jest nieprzyswajalne)
3. Po najmniejszej linii oporu: Pęczek natki zmiksowany z oliwą. Wymieszany z czosnkiem, prażonym słonecznikiem, otrębami i tym co się akurat nawinie.
Jak dotąd jednak robiłam bez bulionu i soku z cytryny, sam słonecznik, natkę, oliwę, czosnek i sól daję i jest przepyszne :)
A z większą ilością oliwy lub z dodatkiem wody świetnie się sprawdza jako sos do surówek czy inny winegret :) Zwłaszcza pomidorowych :)
Ten przepis nadaje się do książki kucharskiej, o której widziałam info na głównej. Jest nieskomplikowany, pyszny, z łatwo dostępnych składników... po prostu genialny! :D
@Ireth, mam nadzieję, że następnym razem jednak wam zasmakuje :) Sama, robiąc niby zgodnie z proporcjami, też otrzymuje pesto o różnym smaku - zależnie od tego, czy mocniej "uklepię" zieleninę, jak uprażę pestki i orzeszki... No nie zawsze wychodzi tak samo i nie zawsze równie pysznie. Choć ja już się tak uzależniłam od tego pesto, że zawsze mi smakuje :)
https://instagram.com/p/zhZHzbssBt/?modal=true