Samosy razowe z zielonym farszem z brokułami, groszkiem i soją Typ diety: wegańska Pyszne pierożki hinduskie! Zarówno na gorąco jak i na zimno :) W oryginale są bez soi, a zamiast brokuła jest kalafior, no i mąka jest zwykła, nie razowa. Składniki: <u>ciasto:</u>
300 g mąki pszennej razowej typ 2000 100 g mąki żytniej razowej typ 2000 łyżeczka soli 100 g roztopionej margaryny roślinnej (nie olej!) 150 ml wody + butelka oliwy/oleju do głębokiego smażenia (ja zużyłam całe 0,75l) <u>farsz:</u> mały świeży brokuł puszka groszku 3-4 ziemniaki garść ugotowanej soi (z 50-100 g) gotowa indyjska mieszanka przypraw czyli masala (moja: Tandori Masala zawierająca: kolendrę, KUMIN, czosnek, chilli, sól) lub własna mieszanka - po niecałej płaskiej łyżeczce: - kolendry - imbiru mielonego - chilli - curry - kurkumy - soli - kminu rzymskiego (kuminu) + ew. pieprz + ew. cynamon Przygotowanie:Mąkę wymieszać z solą, dodać roztopioną margarynę, wyrabiać. Powoli wlewać wodę wyrabiając dalej - ciasto ma przypominać konsystencją ciasto francuskie, kruche. Odstawić pod przykryciem na 30 min. w chłodne miejsce. Farsz: Ugotować brokuły, ziemniaki i soję. Ziemniaki mają być pokrojone na kawałki, brokuł podzielony na małe różyczki. Na patelni, na rozgrzanej oliwie/margarynie podsmażyć lekko, aż do intensywnego zapachu, przyprawy. Po kilku minutach dodać ziemniaki, brokuła, soję i je podsmażyć. Dodać filiżankę wody, przykryć pokrywką na 15-20 min. Czasami przemieszać, ale tak, żeby nie wyszła z tego kompletna papka. Lepienie i smażenie pierożków: Ciasto dzielimy na równe części i formujemy w kulki. Każdą kulkę rozwałkować na okrągły placek (optymalna średnica tak z 15 cm), przekroić na pół. Jedna połówka placka (półksiężyc) to jeden pierożek. Na każdy półksiężyc nakładamy łyżkę farszu zostawiając miejsce od brzegu, tak z 0,5 cm. Lekko moczymy palcem ten zostawiony brzeg. Zaginamy (składamy) placek na pół i sklejamy. Po pierwszych 3-4 pierożkach szybko nabiera się wprawy :) Do garnka wlewamy całą butelkę oliwy. Optymalnej wielkości garnek to taki, żeby po wrzuceniu na raz 3-4 samosów były one przykryte całkowicie nawet w niecałym litrze oliwy. Rozgrzewamy mocno oliwę, aż do wrzenia. Każdy samos smaży się w takiej kąpieli na złoty kolor do 6-7 minut. Wyciągamy chochlą z dziurkami, żeby olej obkapał, i odkładamy na papierowe ręczniki, żeby odsączyć nadmiar oleju. Smacznego! Dodatkowe wskazówki:Najważniejsze dla oryginalnego aromatu indyjskiego są przyprawy (!), w tym kmin rzymski (kumin), który jest głównie odpowiedzialny za specyficzny aromat i smak. Tam gdzie pierwszy raz je jadłam, w GreenWay'u, były podane z sosem (nie wiem jakim) i posypane kiełkami z soczewicy. Jak ktoś wymyśli jakiś super pasujący do nich sos, to bardzo poproszę :) |