Dodałam octu jabłkowego, gdyż tylko taki akurat miałam. Jest słabszy niż spirytusowy i być może dlatego dla mnie ilość 3/4 szklanki była idealna. Bardzo to miłe, że faktycznie nawet zdeklarowanym mięsożercom smakowało :)
Trzymałam się dokładnie proporcji i czasów, ale ciasto wyszło za rzadkie i nie wyszły takie ładne jak na zdjęciu. Opadały i były w środku lekko gliniaste :(
Super biszkopt. Doskonale mi się sprawdził z kremem z tego przepisu: http://puszka.pl/przepis/5025-tartaletki_z_kremem_waniliowym_i_truskawkami_jagodami_innymi_owocami.html