7735 przepisów wegetariańskich
w tym 4924 wegańskich
napisz do nas pomoc / FAQ
<< powrót do przepisu

Raw choco bez strat...

- Komentarze do przepisu -

dodaj własny komentarz   

No tak, to proporcje na nie za dużą porcję, można oczywiście wszystko mnożyć przez 2, 3, 5... jeśli ma się dobry sprzęt ;)
Luna7 Apr 16, 2015

Może masz mocniejszy sprzęt i dlatego nie było czuć pudrowości... lub miałaś wiórki lepszej jakości, takie z większą zawartością tłuszczu. Nie wiem. Ja to robiłam jednak dość słabym blenderem kielichowym, który obecnie ledwo zipie.
Luna7 Apr 16, 2015

Co za wysmienity przepis! Wspsnialy! Nie moglam zasnac,musialam sprobowac i warto bylo ;)
Blendowalam z karobem i z mniejsza iloscia cukru (juz nauczylam sie zmniejszac jego ilosc w kazdym przepisie i jak na moje kubki smakowe-slusznie ;))
Pudrowosc prawie nie wyczuwalna (zwrocilam na nia uwage tylko dlatego,ze czytam wszystkie komentarze),ale przyznaje-krecilam do momentu otrzymania polplynnej masy.
W kwestii ilosci szalu nie ma-wyszlo ze 30 czekusiów niewielkich rozmiarow-nie ma bata,zeby dotrwaly nawet do niedzieli ;D
Fantastyczne. Dziekuje.
~Nika Apr 10, 2015

Hmm, tego nie próbowałam. Wtedy na pewno należałoby zmienić nieco proporcje na korzyść kakao, no i czekoladki na pewno nie nadawałyby się na dłuższe przechowanie, tylko zjedzenia w ciągu najbliższych dni. Tłuszcz i kakao mogą leżeć, cukier czy miód też odczeka trochę i się nie zepsuje. Przy syropach, słodach i innych organicznych z wyższą zawartością wody ryzyko zepsucia rośnie, a właściwie skraca się okres przydatności do spożycia.
I wybacz, ale fraza "rozgnieciony banan" jednoznacznie kojarzy mi się z rozgniataniem widelcem - mam nadzieję, że zamierzasz użyć nieco bardziej zaawansowanych narzędzi ;)
Luna7 Jul 4, 2014

a czy miód/syrop, dałoby się zastąpić rozgniecionym, dojrzałym bananem? :)
sansi Jul 4, 2014


U mnie w formie po prostu tabliczki czekolady, pyyysznnee! :)
martusiak Jun 24, 2014

Natknęłam się na przepis ze 2 godziny temu i już przed chwilą zjadłam pierwszą czekoladkę :) Faktycznie, są trochę "pudrowe", nie tak jednolite jak kupne, ale w smaku pycha! Mocno kokosowe, nie za słodkie. Do każdej czekoladki włożyłam orzeszek laskowy, ale czuję, że inne bakalie też by się świetnie sprawdziły.
kasiarka Jul 19, 2013

ja uzylam ok. 200g wiorkow, a do poslodzenia 5 namoczonych w zimnej wodzie daktyli. Zmiksowanie zajelo mi jakies 5 minut, a blender szczesliwie nie zastrajkowal :) wyszlo mi 30 pralinek.
Zanetak Jul 18, 2013

martina, ja po prostu... miksuję długo, z przerwami, żeby silniczek odpoczął i się nie przegrzał. Tak samo z masłem orzechowym. To trwa długo, dlatego robię rzadko, ale da się. No a teraz, po twoim komentarzu, chciałabym mieć taki blender jak ty i Luna ;D
patrycccja Jul 18, 2013

W blenderze, o którym pisała luna (mam taki, ale nadaje się już tylko do wywalenia, zepsuł się ;( służył mi długo, będzie mi go szkoda) wiórki miksują się super, po dłuższym miksowaniu aż płyną. Natomiast w tym blenderze, o którym pisała patrycja niestety nie udaje mi się tego osiągnąć, masa nie chce płynąć, jest bardziej stała. Wiórki są poprzecinane, ale nie płynne.
@patrycja: proszę doradź mi coś. Orzechy ziemne w braunie miksuje się super na masełko, ale wiórków za cholerę się nie da ;/
martina Jul 17, 2013


Trudno się oprzeć, boję się, że nim wrócą domownicy, większość zostanie pożarta :D Następne próby na pewno podejmę, tym razem z kakao (może spróbuję je nadziać żurawiną z alkoholem :D). Daję 5 za świetny pomysł ;-)
martina Apr 9, 2013

Skusiłam się, pyszne! Zrobiłam ciut inaczej. Wiórków miałam 200g (paczka z biedronki ;P), cukru dałam łącznie 50g (1 cukier waniliNowy i reszta zwykłego, bez kakao, bo nie miałam na stanie. Miksowałam partiami, najpierw na próbę ze 100g i połowy cukru. Ciężko szło, myślałam, że mi blender się zapali :D co chwila nim potrząsałam, żeby mu pomóc :D jak sie już zbiło w bryłkę, to wyjęłam większość i miksowałam aż masa stała się płynna, potem dokładałam po trochu masy wyjętej. I znowu ujmowałam, dodawałam, a na koniec jak już była wymęczona, miksowałam całość do oporu, aż była płynna. Rozlałam do foremek do lodu (też miałam takie winogronka ;) i do silikonowych foremek na czekoladki. Łącznie wyszły mi 33 sztuki (24 winogronka i 9 małych czeko walców. Masa szybko stwardniała w lodówce, chyba już po ok 1 godz. (tylko z wierzchu przypominała zamarznięte lody, ciut popękała). Czekoladki są twarde. Jak zwykła czekolada. Moim zdaniem nie są pudrowe, pewnie dlatego, ze tak mocno się znęcałam nad nimi. Gdybym miała foremkę od czekolady w tabliczce, to chętnie bym sprawdziła, czy dałoby się ją łamać, tak jak zwykłą czekoladę :D Można gdzieś dostać taką formę?
martina Apr 9, 2013

pozwoliłam sobie wrzucić fotkę :) zrobiłam to cudo na święta, chociaż moje wiórki są chyba na maksa odtłuszczone, bo zrobił się z nich puder i za nic nie chciały się skleić :( ale wrzuciłam łyżkę oleju kokosowego [mój balsam do ciała ;)] i ładnie się zlepiło. wszyscy chwalili, pycha! będę robić częściej, tylko lepsze wiórki kupię..
orzechova Apr 2, 2013

Pyszna ta czekolada :) Nie wyszła mi taka ładna jak na zdjęciu, chyba za słabo mieszałam :D Ale i tak daję 5 gwiazdek :)
Nula Mar 10, 2013

Super przepis, uwielbiam raw czekolady! ;)
Witarianie Dec 26, 2012


Do tej pory należałam do tych niedobrych mam, co to dziecku czekolady żałują... - dzięki temu przepisowi będę mogła parę punktów nadrobić i trochę częściej pozwalać mojej córeczce na jej ulubioną słodycz ;-)
Spróbuję następnym razem, jak pisze Bonamartinka, zmiksować wiórki z mlekiem - czy mogłabyś podać ile tego mleka użyłaś, skoro już przetestowałaś i wyszło? Chyba niewiele, bo inaczej czekolada nie stężeje...
Iwo-na Dec 25, 2012

Jeśli chodzi o "pudrowość", ja nie miałam z tym żadnego problemu, wszystko wyszło jak coś pomiędzy krówką i czekoladką, więc idealnie, ale to pewnie dlatego, że zmiksowałam wszystko z mlekiem kokosowym (nie mam pojęcia, czy jest raw, na pewno jest wegański, więc dla mnie ok :)). Wyszło naprawdę pysznie, następnym razem użyję dodatków.
bonamartinka Dec 24, 2012

chyba po prostu będę eksperymentować ;) też mam taki z kubeczkiem, i mam jeszcze młynek do kawy, więc przetestuję obie opcje :)
orzechova Dec 23, 2012

No właśnie nie bardzo wyobrażam sobie używanie tego zanurzeniowego do wiórków, trochę je "rozwieje" moim zdaniem. Ale ja tylko tak teoretycznie rozważam.
Ha, ha, kryptoreklama... :P A specjalnie szukałam czegoś, co nie bije nazwą po oczach :P Mój wygląda podobnie, ale nie jest taki sam. I właściwie to drugi egzemplarz, bo jednemu spaliły się takie gumki i nigdzie nie mieli części zamiennych... a jak już, to w takiej cenie, że lepiej było kupić nowy...
Luna7 Dec 21, 2012

Blender zanurzeniowy (ręczny) można przetestować, ale chyba średnio się sprawdzi, bo te wiórki trzeba całkiem długo miksować. Kilka minut w każdym bądź razie. Ja miksowałam w takiej małej przystawce do blendera, która ma na dnie nożyki i w sumie sprowadza się do tego samego, co blender Luny. A, niech będzie kolejna kryptoreklama ;) braun.com/pl/household/food-preparation/hand-blenders/multiquick-5.html - chodzi mi o ten mały "kubeczek" po lewej stronie.
patrycccja Dec 21, 2012

Hmm, zależy, co rozumiesz pod tym pojęciem. Ja używam czegoś, co wygląda mniej więcej tak:
www.p-wholesale.com/upimg/2/176a1/magic-blender-bl350b-918.jpg
Na niczym innym nie próbowałam i jeśli masz na myśli takie coś, jak to w następnym linku, to absolutnie nic nie gwarantuję:
images.kangoo.pl/73607540/145850/large/blender_reczny_mpm_product_mbl_04_mbl_04_.jpg
Luna7 Dec 21, 2012

to ja też mam pytanie, bo kuszą mnie te cudeńka bardzo :) czy paprochy kokosowe trzeba zmielić np. w młynku do kawy, czy dam radę blenderem?
orzechova Dec 21, 2012

Używam zwykłych i są dobre :) A czekolada to już w ogóle pychota ;)
Luna7 Dec 21, 2012

Spróbuje zrobić :) nigdy nie próbowałam takich słodyczy a czy takie zwykle wiórki będą dobre ?
agnmid Dec 20, 2012

Zdecydowanie lepiej się wiórki mieli na sucho - zapewniam (przynajmniej moim sprzętem) :) Można by je na sucho zmielić, potem przegotować... ale wątpię, czy to wiele zmieni ;) Moim zdaniem nie chodzi tu tyle o twardość wiórków, co samą ich obecność, która przydaje owej "pudrowości".
Poza tym to jednak przepis raw ;) Więc gotowanie raczej tu odpada ;) Pytanie, czy ważniejsza tu aksamitność czekolady, która niewątpliwie jest ogromną zaletą tego przysmaku, czy jednak ważniejsze jest, by dany produkt był surowy. I w jakim stopniu "pudrowość" czyni czekoladki mniej apetycznymi. Jeśli chodzi o pierwsze, to jednak dla mnie ważniejsze jest "raw", a co do drugiego - "pudrowość" aż tak bardzo mi nie przeszkadza, w pewnym sensie wyróżnia je na tle innych - na ile pozytywnie czy negatywnie, to już kwestia gustów ;)
A prawda, sycące to ;)
Luna7 Dec 18, 2012

A gdyby tak namoczyć wiórki, a później wygotować wodę i dopiero zmiksować... ciekawe czy by wyszło. Póki co mam sporo czekoladek w lodówce i chyba nie tak szybko znikną, bo są bardzo sycące :)
patrycccja Dec 18, 2012

Tak, dokładnie o to chodzi - masa jest taka jakby półpłynna, da się ją powoli do czegoś przelać czy delikatnie przełożyć łyżeczką, nie kroić nożem. Myślę, że "pudrowości" nie da się uniknąć, choć też starałam się zrobić i opisać to tak, by innym wyszło jak najbardziej aksamitne - podejrzewam, że przy obecności wiórków po prostu się nie da. Dodając oleju o neutralnym smaku, zwiększając ilość kakao i ew. słodu - można nieco bardziej zniwelować to uczucie, ale jednak nie do końca. Ale jest to dla mnie szybsza alternatywa oryginalnego przepisu, no i równie pyszna ;)
Po przełożeniu do foremek powierzchnia się wyrównuje i jest u mnie gładka.
Luna7 Dec 18, 2012

Mmmm, fajne, sprytne, kokosowe :) Ale trochę zbyt pudrowe w konsystencji, żeby być ideałem.... A bardzo chciałam tego uniknąć. Dlatego wiórki miksowałam prawie do uzyskania "masła kokosowego" - całość nie tylko była lepka ale wręcz półpłynna (po zostawieniu na chwilę powierzchnia się wyrównywała). Wam też tak wyszło i też tak długo miksowałyście?
Mimo wszystko smaczne. I nie za słodkie :)
patrycccja Dec 18, 2012

to jest naprawdę pyszne! i faktycznie lepiej zrobic w foremkach do lodu albo tych specjalnych foremkach do robienia pralinek, bo blok tej czekolady trudno sie kroi, ale w ustach się rozpływa :)
cyla91 Dec 3, 2012

Nieco informacji do wyrobu tej czekolady - za niezły patent (pewnie poza mną ktoś jeszcze na to wpadł...) uważam upakowanie masy w maleńkich foremkach do lodu - zamiast robienia dużego bloku. Wychodzą apetyczne małe czekoladki, które można też podarować komuś - na pewno będą lepiej się prezentowały od kostek wycinanych z bloku ;)
Poza tym wymyśliłam całą masę kolejnych wariacji tego przepisu, czyli co dodać... bez kakao, za to z cukrem waniliowym (prawdziwym!) wychodzą śliczne i pyszne białe czekoladki. Gdy miast kakao dodamy karobu - otrzymamy takie rudobrązowe. Jasnobrązowe będą, gdy dodamy połowę zalecanej ilości kakao, a gdy dodamy podwójną ilość - wyjdą gorzkie czekoladki.
Jest też tyle innych opcji! Czemu by nie spróbować z odrobiną soków owocowych (kolor!) na białej czekoladzie, czemu by do środka takiej małej czekoladki nie włożyć niespodzianki - migdału, paru rodzynek, kawałka nerkowca, skórki pomarańczy, kawałka moreli? Tyle opcji... aż mam ochotę otworzyć małą czekoladową manufakturę, przygotowywanie tych wszystkich pyszności jest co najmniej równie przyjemne, co ich spożywanie! :) Chociaż tak normalnie nie przepadam za słodkim... ale to jest po prostu niesamowite :)
Luna7 Nov 30, 2012

Podziel się wrażeniami

Dodaj komentarz

Autor komentarza:*
Jeżeli jesteś już zarejestrowany/a:
Twój nick (login):
Twoje hasło:
Jeżeli nie masz konta:
Twój podpis:

Treść*:






 
© 2000-2018 puszka.pl | napisz do nas