Na oliwie z oliwek poddusić cebulę, następnie dodać soczewicę, wolno mieszając. Kolejno dodać startą na dużych oczkach marchewkę, pietruszkę i seler. Poczekać chwilę aż warzywa puszczą sok, dodać rozdrobniony czosnek. Zalać sokiem pomidorowym i ok. 1,5 szkl. wody. Gotować pod przykryciem ok. 10 min. Następnie dodać pokrojone w kostkę ziemniaki oraz przyprawy. Gotować kolejne 10-15 min. Po tym czasie, kiedy warzywa już zmiękną, dodać fasolę z puszki. Gotować jeszcze chwilkę (do 5 min).
Dodatkowe wskazówki:
Mięsożerca stwierdził, że to chyba gulaszowa, tylko gdzie to mięso? ;) Dlatego nazwaliśmy ją po prostu gulaszową. Jest bardzo sycąca i pikantna.
Przepis nadesłał(a):
Natka,
data dodania: 2013-02-06 Źródło: Powstała z tego, co było w lodówce.
Genialnaaa!! Jednak, zamieniłam kminek na majeranek, a żeby oszukać mięsożerne gusta, do zupy dodałam steki sojowe ze słoika... i oszukałam, i rozsmakowałam! Nigdy nie przepadałam za gulaszową, ale ta na stałe wchodzi do mojego menu! :)
Aga 2014-04-02
Dzisiaj zrobiłam zupę pierwszy raz, z tego co miałam w domu - z czerwoną soczewicą i fasolą. Dodałam szczyptę mieszanki kebab-gyros. Wyszło świetnie! Mój mięsożerny mąż jest bardzo zadowolony :) Na drugi raz dodam świeżą czerwoną paprykę, może troszkę groszku, spróbuję kiedyś z pieczarkami. Zupa daje spore pole do rozwinięcia własnej inwencji twórczej :) Dziękuję za przepis!
bardzo bardzo smaczna. soku pomidorowego na koniec dolałam znacznie więcej, bo w sumie całą buteleczkę 0,3 l. z przypraw: wędzona papryka w proszku, majeranek, kolendra, płatki drożdżowe, plus przyprawy z przepisu. nigdy nie jadłam zupy gulaszowej, a ta mi bardzo smakuje :)
Kinga 2015-07-30
Zupa pyszna polecam- rewelacyjny przepis!!!!
Asia 2016-01-12
Zupa rewelacyjna! Juz od dawna na stałe zagościła w menu domowym. Szczególnie zima i jesienią nie ma lepszej opcji obiadowej. Polecam także miesozercom :)
Jednak, zamieniłam kminek na majeranek, a żeby oszukać mięsożerne gusta, do zupy dodałam steki sojowe ze słoika... i oszukałam, i rozsmakowałam! Nigdy nie przepadałam za gulaszową, ale ta na stałe wchodzi do mojego menu! :)