Składniki: 1 szkl. mąki tortowej
3/4 szkl. cukru 1/4 szkl. kakao 3/4 łyżeczki sody oczyszczonej 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia 1 szkl. mleka sojowego 1/3 szkl. oleju aromat waniliowy Przygotowanie:Włączamy piekarnik na 175° C. W jednej misce mieszamy dokładnie suche składniki, w drugiej misce mokre. Mokre składniki wlewamy do suchych i również dokładnie mieszamy. Wylewamy masę do foremek i pieczemy przez 18-20 minut.
Przepis nadesłał(a):
Fermina_Daza,
data dodania: 2010-04-03 Źródło: http://weganie.blogspot.com/2010/03/muffiny-kakaowe.html Zdjęcia do przepisu: Komentarze:Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej. |
Ale przyznac musze ,że konsystencje maja cudowną -taka lekka i pulchną i wolgotna w srodku :) Idealny Pan mufin :D
może to pomoże trochę:
1. składniki muszą być dobrze rozmieszane,
2. ciasto powinno być gęstsze niż naleśnikowe - takie lekko klejące,
3. możesz pomyśleć nad zwiększeniem odrobinę ilości sody/proszku do pieczenia (w różnych przepisach są różne dawki, tu po pół łyżeczki więcej nie powinno mieć wpływu na smak.
4. no i oczywiście nie ma mowy o otwieraniu przed wstępnym wypieczeniem
Ja zwykle piekę w nieco wyższej temp. 180-200 oC
pozdrawiam
Raci napisała na FB: "temperatura w piekarniku może być zbyt wysoka. przytrafiło mi się to z babką wielkanocną ;)". A Magda: "zawsze, jak piekę muffiny, to pierwsza partia jest bez czubka, a drugiej czubek już rośnie. może to rzeczywiście kwestia rozgrzania piekarnika? albo "odstania" ciasta :)".
A na koniec kluczowe cytaty: "nie mam nic przeciwko czubkom, mniam", "dla mnie z czubkiem maja ta przewage, ze smaczniej wygladają" - i tym pozytywnym akcentem.... :)
Użyłam mąkę pełną orkiszową, dosypując ponadto dwie dorosłe garście dmuchanego amarantusa i tyleż rodzynków, bo ciasto wydało mi się nieco zbyt mokre.
Pięknie wyrosły i dobrze smakują, minimalnie za słodkie.
Następnymi razami ;) spróbuję z dodatkiem kawałków owoców (jabłko, gruszka, borówka, brzoskwinia...).
Odnośnie komentarzy nt. mieszania ciasta muffinkowego:
wedle opinii znanych mi coolinarnych autorytetów + kilka lat własnych doświadczeń, ciasto na muffinki miesza się NIEDOKŁADNIE i KRÓTKO. Nie zaszkodzi mu późne dosypanie zapomnianego składnika. Mogą byc w nim grudki. To nie ma wpływu na wyrośnięcie ciasta.