Zupa powstała spontanicznie z miłości do przecierów i soczewicy :) Fajna na zimę albo chłodne jesienne wieczory (chociaż ja ją również latem pałaszuję).
Przypuszczam, że jedzonko to nadaje się też dla dzieci, ale nie wiem, jak z orzechami, bo są chyba silnie alergizujące, więc nie odważyłam się umieścić tego w kategorii "dla dzieci".