Soja a'la orzeszki

Średnia ocena:  ****. [12]  | Komentarze [17]
Typ diety: wegańska
Niby orzeszki, w sumie bardziej delikatne niż oryginał. Fajna "chrupanka" na przyjęcia i spotkania ze znajomymi.


Składniki:

soja
sól
olej (dla wersji smażonej)

Przygotowanie:

Przyrządza się to bardzo prosto: soję moczymy w wodzie całą noc, a potem suszymy bardzo dokładnie (ja to robię na sitku, aby podczas smażenia olej nie strzelał).

Wersja 1 - smażona:
Na patelenkę lejemy grubo olej i wrzucamy soję tak, by pokryła patelnię jedną warstwą. Gdy się zrobi złota, łyżką cedzakową odławiamy i wrzucamy na sitko, aby nadmiar tłuszczu spłynął, potem solimy i gotowe! Pycha!

Wersja 2 - pieczona:
Namoczoną soję wrzucamy do brytfanki/formy, lekko solimy, wstawiamy do mocno nagrzanego piekarnika (tak ok. 200 st.) i pieczemy aż będzie rumiane i chrupiące. W międzyczasie przemieszać, żeby się bardziej równomiernie zrumieniły.
Przepis nadesłał(a):  pat,  data dodania: 2002-05-26
Źródło: na podstawie przepisu z ircx.pl.polskavege lub pl.soc.wegetarianizm

Zdjęcia do przepisu:

Soja a'la orzeszki nie są zbyt fotogeniczne, ale jakie pyszne!

Komentarze:

alinA 2005-02-13
rzeczywiscie fajna chrupanka, szkoda jedynie ze troszke tlusta... polecam do spozywania w trakcie ogladania "Amelii" tak aby rece czyms zajac.. :-)
orzechova ***** 2013-04-03
SUPER! miałam ugotowaną soję która została mi z pasztetu. dodałam trochę oleju od suszonych pomidorów, obturlałam w wędzonej papryce i siup do piekarnika! Otrzymałam coś w rodzaju orzeszków, smakują lekko popcornowo, super pycha! :) wchodzi na stałe do jadłospisu!
Raisa 2013-06-14
pyszne!
paparapa ***** 2013-08-24
Nie wiedziałam, że soja może tak smakować :) Upieczona nawet bez żadnych dodatków jest pyszna!
majczi ****. 2013-11-25
fajna alternatywa dla orzeszków :) piekłam w piekarniku, soję wymieszałam najpierw z olejem, papryką ostrą, curry i garam masala.
Mysz_w 2014-07-27
niedawno jadłam coś podobnego, tylko w wersji z bobu :-)
anula 2006-08-07
a ja mysle ze soje mozna uprazyc na patelni albo w piekarniku bez oleju, wtedy nie jest tlusta, mozna posolic, lub popapryczyc. i wcinac na zdrowie
sztere 2009-05-21
upiekłam w piekarniku uprzednio namoczoną (12godzin) soję. fajna przekąska:)
Andriej4ever 2010-01-27
cos przepysznego, wlasnie chrupie. Posypalem to hinduska masala i zrumienilem na brazowo
anna 2010-07-03
zrobiłam wersję pieczoną, była przepyszna. świetny pomysł!
Hubert 2010-09-14
Pytanie, ponieważ nie doczytałem wcześniej i namoczyłem soję po czym ją gotowałem przez godzinę: czy można też taką ugotowaną soję wrzucić na patelnię, czy koniecznie trzeba tylko po namoczeniu?

Muszę przyznać że narobiliście mi smaka =)
Natka 2010-09-15
No tak....jakieś 25 lat temu w budce na placu jadłam coś co się nazywało prażone orzeszki sojowe. Pan sprzedawał to coś w tzw. tytkach (czyt. w papierowych rożkach). Przez kilkadziesiąt lat się głowiłam, co to za orzeszki?...Ten smak czuję do dziś i ...wkrótce do niego powrócę ... :-)
zygzak 2010-09-15
Hubert, ja bym zaryzykowała - nie powinny bardzo odbiegać od tych bez gotowania.
Magda-Andrzej 2010-09-16
no no całkiem dobre :)
Hubert 2010-09-17
Właśnie zrobiłem z tej gotowanej soi, przetrzymałem je na oleju trochę ponad 5 minut aż nie zarumieniły się i nie stwardniały, potem odsączyłem tłuszcz i posoliłem.

Wyszły bardzo smaczne, palce lizać, smakują mnie jak i mojej trupo żernej rodzince =) faktycznie mają taki orzechowy smak... kiedy indziej spróbuję z tej nie gotowanej soi, może będą jeszcze lepsze.
Jantra 2011-03-16
Pyszności i dodatkowo beztłuszczowe :)
Mała Kaczka ***** 2011-04-02
Bardzo dobre! Eksperymentalnie dodałam do tego oleju trochę papryki i curry, w efekcie otrzymałam smakowe "orzeszki".

Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej.