W swojej kuchni unikam jak ognia cukru i soli i dodaję je tylko w wyjątkowych przypadkach i to w minimalnych ilościach. Rzadko stosuję również inne przyprawy.
Ta wersja gofrów średnio nadaje się do jedzenia na słodko - ja robię je, kiedy zabraknie mi w domu chleba lub na obiad i podaję z warzywami (smakowo dobrze się komponują z ogórkami). Świetne są również jako prowiant wycieczkowy.
Ciasto robiłam z mąki pełnoziarnistej, co sprawia, że wygląda na nieco przypalone, mimo, że takie nie jest. Można je posypać cukrem pudrem lub kokosem, żeby choć trochę zniwelować to wrażenie.