Przepis jest moją wariacją na temat brytyjskiej klasyki zwanej 'Welsh rabbit'. Z sosem i surówka grzanki mogą stanowić samodzielny obiad. Na zimno, przełożone np. ogórkiem i papryką, przełamują kanapkową nudę.
Ja tez dodaje jabło utarte na tarce o grubych oczkach, ale poza tym - namoczony i odsączony granulat sojowy i koniecznie olej słonecznikowy (na przykład) w proporcji pół na pół z plantą. Wtedy smalczy
Na oko dodałabym czegos na porost (proszku do pieczenia), bo faktycznie może wyjść zakalec. No i cukru okropnie duzo. Nie trzeba się zrażać, Martusiu, ciacha murzynki są pyszne.