Grzyby jak ryby

Średnia ocena:  **... [1]  | Komentarze [4]
Typ diety: wegańska
Nie do wiary, ale tego przepisu chyba nie ma jeszcze na Puszce. A jest to rewelacja! I doskonała potrawa na świąteczny stół.

Przepis pochodzi z portalu "Wielkie Żarcie", z moimi modyfikacjami (dostosowany do wersji wegańskiej).



Składniki:

1 kg pieczarek średniej wielkości (muszą być świeże, białe)
3 średnie cebule
3 ogórki konserwowe (opcjonalnie)
kilka łyżek mąki kukurydzianej (w oryginale 2 jajka)
bułka tarta
przyprawa typu warzywko
zioła prowansalskie
pieprz ziołowy
olej do smażenia

<u>zalewa:</u>
4 szklanki wody
12 łyżek octu
6 łyżek cukru
6 łyżek ketchupu
1 słoik koncentratu 30%
1 łyżka soli
4 ziarenka pieprzu
3 ziarenka ziela angielskiego
2 liście laurowe

Przygotowanie:

Pieczarki po wycięciu nóżek (używamy samych kapeluszy) należy opanierować w mące kukurydzianej rozmąconej z wodą oraz w bułce tartej z przyprawą warzywną, ziołami prowansalskimi i pieprzem ziołowym. Smażymy na gorącym oleju na złoty kolor.

W międzyczasie gotujemy zalewę z podanych składników.

Usmażone grzyby przekładamy jak niżej:
I warstwa - grzyby,
II warstwa - surowa, obrana i pokrojona w plastry cebula (można ją sparzyć żeby była łagodniejsza),
III warstwa - grzyby,
IV warstwa - ogórki konserwowe pokrojone w plasterki.

Następnie tak przygotowane pieczarki zalewamy gorącą zalewą. Po wystygnięciu przekładamy w chłodne miejsce, najlepiej do lodówki.

Dodatkowe wskazówki:

Potrawę należy podawać następnego dnia po przygotowaniu! W chłodnym miejscu można przechowywać do tygodnia.
Przepis nadesłał(a):  joa,  data dodania: 2011-12-25
Źródło: http://www.wielkiezarcie.com/recipe11004.html

Komentarze:

ja 2012-12-25
super smakuje:) sos pyszny, bardzo fajna potrawa!:)
Grusia 2013-05-05
Rozumiem, ze zalewa zostaje i szamamy wraz z nia?
joa 2013-05-26
Tak jest, w zalewie to wszystko sobie pływa.
ryfka 2013-12-28
Szczerze mówiąc, zawiodłam się.. Szukałam alternatywy dla dania, które często robię, tak żeby było coś innego, choć podobnego.
Kotlety sojowe w zalewie słodko-kwaśnej, w zasadzie używam do nich nie tyle kotletów, co kawałków soi, które można kupić w tutejszych marketach. Są to mrożone kawałki soi, takie sześcianiki, stylizowane na kawałki kurczaka.
Problem z tymi grzybkami polega na tym, że choć zalewa bardzo smaczna, to grzybki nie wciągają przypraw, panierka jest miękka, a grzyby pozostają bez smaku. Kawałki soi, jak i kotlety sojowe ładnie pęcznieją od zalewy i wszystko fajnie przechodzi smakiem, grzybki nawet po trzech dniach są jakieś takie bezpłciowe..

Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej.