Aromatyczne pierniczki bezglutenowe
Średnia ocena:
Typ diety: wegańska Bardzo smaczne, esencjonalne i pachnące pierniczki, nie tylko dla cierpiących na nietolerancję glutenu :) Składniki: 3 szklanki mąki gryczanej
1/2 szklanki płatków owsianych zmiksowanych na mąkę w młynku do kawy 1/3 szklanki mąki cieciorkowej (lub sojowej) 1 łyżka skrobi kukurydzianej (lub 1 łyżeczka gumy guar) 1 łyżeczka sody 1 łyżka przyprawy do piernika 1/2 szklanki cukru 1/3 łyżeczki soli 1 łyżka siemienia lnianego zmiksowanego w młynku do kawy 1/2 szklanki gorącej wody 1/4 szklanki oleju 1/2 szklanki słodu Przygotowanie:Wszystkie suche składniki, do soli włącznie, wymieszać w misce. Łyżkę zmiksowanego siemienia zalać gorącą wodą i dokładnie wymieszać. W oddzielnej misce wymieszać dokładnie rozmoczone siemię, olej i słód. Wszystko połączyć ze sobą i wyrobić ciasto. Można odłożyć je na kilka godzin w chłodne miejsce, ale nie jest to konieczne. Ciasto podzelić na kawałki. Oprószyć stolnicę/blat/deskę (gdziekolwiek wałkujemy) mąką gryczaną, rozwałkować kawałki ciasta na grubość kilku milimetrów (im cieńsze, tym lepiej). Wycinać pierniczki, układać na nasmarowanej olejem blasze. Piec w temperaturze około 180 st. C przez około 15 minut. Dodatkowe wskazówki:Inspiracją był dla mnie przepis na zwykłe, pszenne pierniczki wegańskie. Musiałam go jednak zmodyfikować do wersji bez glutenu, gdyż u jednego z członków mojej rodziny pojawiła się nietolerancja tegoż składnika :) Zdjęcia do przepisu: Komentarze:Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej. |
* Zamiast mąki z płatków owsianych użyłam mąki z kaszy jaglanej. Ciasto wałkowałam na 3-4 mm i piekłam 13 min. Po 15 min. pierniczki były "kakaowe" ;P Z podanych proporcji wyszły 3 blachy + kilka sztuk na 4tą blachę. W sumie ok. 80 pierniczków "kwiatuszków".
@martina - ja bym próbowała, idę o zakład że nie będzie problemów tak czy siak. Musisz tylko uwzględnić drobne zmiany w wilgotności produktów i odpowiednio np. przy samym cukrze dodać kapkę wody. Później dobrze jest odstawić na trochę ciasto - mocniej się zwiąże i nie będzie takie lepkie. No i później oczywiście podsypać i oprószyć ciasto mąką przed wałkowaniem, coby nie przywierało. Daj znać czy eksperyment się powiódł :)