Masło kokosowe - doskonałe do wszystkiego
Średnia ocena:
Typ diety: wegańska Polecam pyszne masełko kokosowe. Do wszechstronnego stosowania, najzdrowsze stosowane na zimno: do smarowania pieczywa, jako krem do tortów lub co Wam przyjdzie do głowy. Składniki: 150 g płatków kokosowych
woda - tyle, aby przykryło płatki pielucha tetrowa Przygotowanie:Jeżeli używamy gotowych płatków należy je namoczyć przegotowaną, ostudzoną wodą na 12 h. Po tym czasie wrzucamy wszystko do blendera i miksujemy około 10 minut (jeżeli masa jest gęsta dolewamy wody w zależności, jaką gęstość chcemy uzyskać). Ja na tym etapie dolewam szklankę wody. Zostawiamy zmiksowane płatki z wodą na około 30 min, aby się jeszcze lepiej namoczyły. Ponownie uruchamiamy mikser i miksujemy kolejne 5 minut. Przecedzamy wszystko przez pieluchę mocno wyciskając i łapiąc mleko do garnka. Wiórki, które nam zostają, ponownie wrzucamy do blendera i zalewamy 1-1,5 szklanki wodą, miksujemy 3 minuty, po czym znowu przecedzamy przez pieluchę. Otrzymujemy prawie litr mleka z pianką, które wkładamy do lodówki, lecz nie dłużej niż na 3-4 dni. Po schłodzeniu odzieli się tu warstwa tłuszczu, którą "ściągamy" z mleka i mamy masełko :) Dodatkowe wskazówki:Pozostałe po miksowaniu wiórki można wykorzystać jako składnik past, do ciast lub przeznaczyć ją na mąkę kokosową. Jak zrobić mąkę? Wiórki, które nam zostaną należy równomiernie rozłożyć na blasze do pieczenia i uprażyć w piekarniku w około 70 st. C, tak aby się wysuszyły, lecz nie spaliły. Tak wysuszone mielimy na pył blenderem i mamy mąkę. Zdjęcia do przepisu: Komentarze:Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej. |
Przepis na owsiane ciasteczka niedługo (o:
uwielbiam kokosy, wiec chyba nawet 100 g to za malo, robie z wiekszej ilosci :)
A więc tak: żeby otrzymać takie, jak na zdjęciu, należy wycisnąć to w pielusze tetrowej, samo się uformuje. Nie wiem, czy miksowałaś, jeśli tak i warstewka jest cieniutka, to cóż... to mogła być jakość wiórków. Kiedyś kupiłam takie najtańsze, co smakowały tak, jakby już z nich cały tłuszcz i aromat został odciągnięty, wygotowany.
Może jeszcze napiszę, jak ja robiłam. Nie korzystałam wprawdzie z tego przepisu, ale robiłam mniej więcej to samo. Namaczasz wiórki w niedużej ilości wody, blendujesz, dolewasz wody, blendujesz. Tłuszcz jest lżejszy od wody, więc ucieka na wierzch, może zawierać nieco wiórków, ale generalnie jest to tłuszcz. Wiórki pływają sobie w wodzie i opadają na dno. Zbierasz wierzchnią warstwę łyżką, wrzucasz w tetrę czy inną ściereczkę, np. bawełnianą czy lnianą, odciskasz i masz :) W naczyniu zostaje mleko roślinne kokosowe z wiórkami. Możesz odcedzić wiórki, a mleko wykorzystać, a możesz też wymieszać z mąką i mieć ciasto na naleśniki kokosowe, swoją drogą przepyszne z truskawkowym musem :) Mam nadzieję, że nieco pomogłam, starałam się jasno i zrozumiale pisać :)
Jeżeli mają to być wiórki to muszą być najlepsze ( nie przerabiane) takie, które są po prostu drobniejszą formą płatków a nie z których już tłuszcz odciągnięto.