Warzywny makaron dla niejadka

Średnia ocena:  ***** [1]  | Komentarze [6]
Typ diety: wegańska
Mój synek na szczęście nigdy nie był niejadkiem, warzywa też uwielbia od zawsze, ale na pewno jest to ciekawa alternatywa na pożywny obiadek.


Składniki:

makaron penne (w ilości adekwatnej do wielkości żołądka naszej pociechy)
marchewka
po kawałku czerwonej i żółtej papryki
kawałek ogórka
łyżka masła lub oleju do smażenia
do wyboru: bułka tarta, sezam, ziarna słonecznika, pestki dyni

Przygotowanie:

Makaron ugotować i ostudzić.
W tym czasie marchewkę pokroić w cieniutkie paseczki i uparować lub ugotować na półtwardo. Paprykę i ogórka też pokroić w cienkie paski (powinny być nieco dłuższe niż makaron i na tyle cienkie, żeby się do niego zmieściły).

W ostudzony makaron wkładać paski warzyw. Całość usmażyć na łyżce masła lub innym tłuszczu, dodając np. sezam.
Przepis nadesłał(a):  ryfka,  data dodania: 2009-07-28
Przepis własny autora.

Zdjęcia do przepisu:

Warzywny makaron dla niejadka

Komentarze:

yzah 2012-01-05
moj syn bedzie glodny za pol godziny jak z miesem nie bedzie, warzywa wyrzuci pod stol makaron to tez nie jego smakolyk. zreszta nie ma tu nic specjalnego. moze jakies konkretne przepisy obiadkowe a nie mieszanki makaronowo warzywne, ryzowo warzywne lub na slodko, jak dobrze przyprawic to tofu bo moj syn tym wymiotuje i mowi ze bleee.
majczi 2012-01-05
jak został tak nauczony, to na pewno będzie głodny, sam organizm ludzki nie domaga się mięsa i mięso wcale nie jest bardziej sycące od posiłków wegańskich (dobrze skomponowanych). a jeśli Twój syn wyrzuca warzywa pod stół to ewidentnie coś jest nie tak - jeszcze chyba nie jest za późno, żeby wyrobić w nim zdrowe nawyki żywieniowe. taki makaron zresztą jest chyba najlepszym pomysłem na to, żeby te warzywa przemycić, zresztą jak sam tytuł wskazuje: dla niejadka. a tofu najlepiej pokroić w kostkę i zamarynować w sosie sojowym (nie wiem czy małe dzieci mogą jeść sos sojowy, lepiej sprawdź), później można je usmażyć nawet na suchej patelni, bez oleju.
lucy 2012-01-06
Apetyt i ilość zjadanych warzyw jest wprost proporcjonalne do ilości spożywanego cukru. Trzeba go wyeliminować z diety lub bardzo ograniczyć - efekt murowany. Eksperyment przeprowadzony pomyślnie na sobie i rodzinie.
ryfka 2012-01-06
Lucy, dzięki za informację (domyślam się, że tam jest pomyłka, powinno być: odwrotnie proporcjonalna :) W końcu mam wystarczająco dobry powód, aby ograniczyć mojemu synkowi słodycze. Wprawdzie nie je ich znowu aż tak dużo, ale apetytu też specjalnie niestety nie ma..
patrycccja 2009-07-28
Mogę tylko powiedzieć: woooooow. Wygląda super, i te kolory, bajecznie :) Ale tyle cackania, to wkładanie warzyw do każdego makaronika... podziwiam. Chociaż w przypadku prawdziwego niejadka pewnie więcej czasu może zająć siedzenie nad nim, żeby zjadł ;D
Wyrazy podziwu - i za pomysł i za cierpliwość :)
ryfka 2009-07-28
W zasadzie to na jedną małą porcję nie zajmuje zbyt wiele czasu :) Dłużej czyba przygotowuje się wszystkie produkty. Co innego zrobić taki makaron dla całej rodziny - wtedy byłoby dużo zabawy ;D Myślę, że wtedy możnaby zatrudnić malca do pomocy (jeśli jest oczywiście już na tyle duży), pewnie tym chętniej zajadałby się takim obiadkiem, który pomagał przygotować.

Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej.