Makowa pychota - niby jogurcik makowo-bakaliowy

Średnia ocena:  ****½ [5]  | Komentarze [4]
Typ diety: wegańska
Pyszny makowy niby jogurcik bogaty w witaminy. Do musli albo jako samodzielne danie.


Składniki:

0,5 szklanki suchego maku
ok. 2 łyżki wiórków kokosowych
garść rodzynek
garść różnych orzechów
ew. słód (syrop słodowy)

Przygotowanie:

Moczymy mak dopełniając szklankę.

Wieczorem, gdy mak już nasiąkł, wrzucamy go do blendera razem z wodą, w której się moczył. Dodajemy wiórki kokosowe, orzechy i rodzynki. Miksujemy aż uzyskamy gęstawą masę - będzie biała z czarnymi zmiksowanymi ziarenkami. Próbujemy, w razie czego doprawiamy do smaku.

Przelewamy do słoiczka i mamy na drugi dzień do musli albo jako samodzielne danie. Jest takie pyszne, że trudno się oprzeć.
Przepis nadesłał(a):  zima,  data dodania: 2008-07-07
Przepis własny autora.

Zdjęcia do przepisu:

Makowa pychota - niby jogurcik makowo-bakaliowy Makowa pychota - niby jogurcik makowo-bakaliowy

Komentarze:

patrycccja 2013-12-12
Mniam! Jak nadzienie z makowca :) Przy czym dosłodziłam całość kilkoma daktylami - bez nich było właściwie w ogóle nie słodkie. Z orzechów dałam słonecznika ;) z małym dodatkiem włoskich. Z ilością wody robiłam szacher macher i wyszedł mi gęstawy deserek. Następnym razem spróbuję zgodnie z proporcjami ten niby jogurt :)
majczi ****. 2013-12-19
mam mieszane uczucia - deser jest tak sycący, że zjadłam tylko dwie łyżeczki i więcej nie byłam w stanie, więc to jest zasadnicza kwestia, która odróżnia go od jogurtu ;). ale w smaku dobre - faktycznie smakuje jak masa makowa, resztę chyba zjem z ryżem albo z makaronem,, bo tak łyżeczką to nie ma szans! myślę, że z owsianką by się fajnie komponowało.
martusiak ***** 2014-06-07
U mnie w wersji czekoladowej z bananem i masłem orzechowym - pyszne!
Zgadzam się, że makowa pychota jest baaardzo sycąca i przyznam się, że nie ograniczyłam się do dwóch łyżeczek... więc potem miałam problem, by wstać od stołu, ale cóż, łakomstwo nie popłaca ;).
madziaq 2008-10-28
Pierwszy raz jadłam na zimno i powiem szczerze, że średnio mi smakowało. Ale do tego co zostało na następny dzień domiksowałam banana i trochę mleka sojowego, które mi zostało z innej okazji :) Całośc podgrzałam w mikrofali, jeszcze dorzuciłam trochę musli i słonecznika i wyszła pełna micha pysznej pyszności :D Super Śniadanko na chłodny dzień :)))

Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej.