Składniki: 54 dag tofu
3 łyżki drożdży spożywczych (płatków drożdżowych) 1 łyżka tamari lub sosu sojowego 1/4 łyżeczki kurkumy 2 łyżki oleju ew. 1 cebula ew. 1/2 czerwonej papryki Przygotowanie:Rozgnieść tofu w misce, zmiksować z pozostałymi składnikami. Do omleta (przed usmażeniem) można dodać cebulę i/lub czerwoną paprykę - drobno posiekane i uprzednio podsmażone. Naoliwić delikatnie patelnię, umieścić na średnim ogniu, nałożyć masę na patelnię i uformować omlet. Smażyć do uzyskania brązowego koloru. Potem przewrócić omlet i zrumienić do brązowego koloru drugą jego stronę.
Przepis nadesłał(a):
Rena,
data dodania: 2000-08-27 Źródło: "Ciąża, dzieci i dieta wegetariańska" Michael Klaper, Wydawnictwo Vegan Zdjęcia do przepisu: Komentarze:Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej. |
dawno nie jadłam omletów bo jestem weganką
chetnie zjem sobie takiego z tofu !
Troszkę mi się rozwalił (ach, ta niecierpliwość... ;)), ale wcale nie ujęło mu to smaku ;) No i podane proporcje zdecydowanie wystarczają na jedną tylko osobę :) Albo takie pyszne było, no nie wiem ;)
Wg mnie najlepiej wrzucać na mocno rozgrzany olej, a następnie po kilkunastu sekundach zmniejszyć nieco płomień palnika. Dzięki temu powstanie na powierzchni "skórka", która utrzymuje omlet w całości i ułatwia jego przewracanie na drugą stronę.
Połowę masy wrzucam na dobrze rozgrzany na patelni olej. Wyrównuję, uklepuję i po 1-2 minutach zmniejszam ogień i przykrywam pokrywką. Po kilku minutach przewracam patelnię do góry nogami tak, żeby omlet znalazł się na pokrywce. Potem zsuwam go z powrotem na patelnię, ale odwrotną stroną, czyli to co było spodem i już się ścięło jest teraz na górze. Wymaga to trochę wprawy, można też użyć talerza a nie pokrywki, jeśli się nie ma takiej płaskiej.
Omlet się ścina i jest pyszny. To jedna z moich ulubionych opcji na szybki obiad. W czasie kiedy "dochodzi" sobie na patelni po odwróceniu, na małym gazie i nieprzykryty, ja robię surówkę.
Acha, z 500 g tofu mi wychodzą 2 omlety, ale mam taką mmniejszą patelnię, a poza tym najadam się połówką, więc to jest na 2 osoby.
Nigdy nie używajcie drożdży piekarskich w zastępstwie płatków drożdżowych, to kompletnie co innego.
W smaku dobre, chociaż nie rozpływa się w ustach ;) Ale i tak lepsze niż się spodziewałam! Aronia zrobiła błąd bo ewidentnie dodała drożdże piekarskie, a nie płatki drożdżowe (czyli takie nieaktywne, suszone drożdże).
Zrobiłam z połowy porcji i usmażyłam na małej patelni. Najadłam się już połową :)