Dodałam szklankę mąki żytniej razowej i szklankę pszennej białej (bo bnie miałam pszennej razowej), nie dałam orzechów bo nie przepadam, jako słodzik rodzynki zmiksowane z bananami i trochę na koniec
Ser pleśniowy do spagetti to jest to, pychotka.
A mnie spagetti najlepiej smakuje z lampką dobrego czerwonego wina (najlepiej wiśniowego, swojego wyrobu).