mmm.. uwielbiam takie..chyba zainspirował Cie nasz obiad w Manekinie ;d ? ostatnio zamiast naleśników zrobiłam omlet z takim właśnie nadzieniem i też było dobre. Naleśników wyszłoby zbyt dużo i nie miałby kto zjeść ;d (zresztą to była 2 w nocy..]:->)
Paszteciki ratowały nam życie na Woodstocku przed otwarciem wioski Kryszny ! Z tymże moje zostały wzbogacone o sporą ilość kapusty,czerwonej cebuli i maggi (wszystko wcześniej podsmażone). i zrezygnowałam z dodatkowych ziół, bo wydaje mi się, że nie komponowałyby się dobrze z tą kapuchą .. ^^ Przez maszynkę nie przekręcałam bo jestem zbyt leniwa. Pieczarki po prostu drobniutko skroiłam ;pp Wyszło całkiem spoko.
PS: Zamroź mi pieroga !