Smakuje inaczej i wg mnie o niebo lepiej od "słoikowych-sklepowych" kuzynów ;) Genialny do warzyw z patelni, do frytek, do kanapki z ogórkiem i jak się dzisiaj przekonałam - do słonych racuszków ;)
Dla mnie to oponki sentymentalne - mają smak dzieciństwa. Niedzielne poranki, oglądane w łóżku z rodzicami seriale, wielka micha usmażonych z samego rana przez mamę (przepysznie chrupiących) oponek.
Bardzo proste i bardzo pyszne. Można podać na przekąskę lub zamiast sałatki. Pasują na przyjęcie w ogrodzie/ grilla itd. Kto spróbuje, ten już przez całą imprezę niespokojnie się koło nich kręci...^^