Płatki fajnie scalają masę i łatwo jest formować kotleciki, jeśli mimo wszystko boicie się, że kotlety będą się rozwalać, pod koniec duszenia płatków z warzywami można dodatkowo zagęścić masę dosypując trochę otrąb - pszennych/owsianych/żytnich lub orkiszowych, wtedy na pewno nie rozpadną się przy pieczeniu.
jeśli chodzi o kawę- może być parzona bez fusów albo rozpuszczalna, a co do polewy, bo ta na zdjęciu nie jest wegańska- wystarczy rozpuścić gorzką czekoladę w kąpieli wodnej, dodać kilka łyżek mleka sojowego,cukru brązowego i tłuszczu kokosowego (opcjonalnie)
Kaszę jęczmienną zawsze sypię na oko w zależności od wielkości gara:) amarantusa daje ok 4 łyżek a inne kasze takie jak quinoa, czy proso mają jedynie wzbogacić zupę, więc można dać po łyżce stołowej lub wg własnego uznania. Pozdrawiam:)