Kotleciki są genialne, a nie potrzebowałam dużej ilości oleju (dobrze się smażyły, nie były surowe). Aha! Zamiast ich mielić, zblendowałam razem z połową papryki, cebulą i czosnkiem
Ja też robiłam "na oko" i były genialne! Siedziały grzecznie w lodówce, a żeby konsystencja była zwarta, dodałam świeżo mielonego siemienia, a zamiast miodu rodzynki i stewię :) Bawcie się składnikami i smacznego