Migdałowe clafoutis z renklodami

Typ diety: lakto-ovo-wege
Do tej pory moim "number one" jeśli chodzi o clafoutis był przepis Michela Roux, ale obawiam się, że został zdetronizowany, bo ta wersja jest nie tylko smaczniejsza, ale i zdrowsza.


Składniki:

2 szklanki wydrylowanych i pokrojonych na ósemki renklod lub innych owoców
1/3 szklanki mąki migdałowej
1/3 szklanki razowej mąki orkiszowej
skórka otarta z 1 cytryny (najlepiej ekologicznej, niewoskowanej)
1/2 szklanki tłustej śmietanki (jeśli wolicie bardziej dietetycznie użyjcie tylko mleka)
1/2 szklanki mleka (użyłam ryżowego)
3 jajka z chowu wolnowybiegowego
1/4 szklanki syropu z agawy (lub brązowego cukru)
garść płatków migdałowych

Przygotowanie:

Natłuszczamy formę o średnicy ok. 20 cm. Piekarnik nagrzewamy do 180 st. C.

Mąki mieszamy ze sobą. Trzepaczką lub mikserem lekko ubijamy ze sobą mleko, śmietankę, skórkę z cytryny i syrop z agawy. Dodajemy po jednym jajku, wbijając kolejne, gdy poprzednie połączy się z masą. Ciągle ubijając wsypujemy suche składniki miksując aż się połączą na gładką masę.

Na dno formy wykładamy śliwki, zalewamy je ciastem. Wierzch posypujemy płatkami migdałowymi.

Zapiekamy ok. 30-45 minut aż nóż wbity w ciasto będzie suchy. Podajemy natychmiast lub lekko przestudzone. Polecam! :)
Przepis nadesłał(a):  zielenina_blog,  data dodania: 2012-08-20
Źródło: http://zielenina.blogspot.com/2012/08/migdaowe-clafoutis-z-renklodami.html

Zdjęcia do przepisu:

Migdałowe clafoutis z renklodami

Komentarze:

Natka 2012-08-22
Oświećcie mnie co oznacza słowo "clafoutis"?
Czy nie można prościej ciasto ze śliwkami?
To samo dotyczy "chutney"..:/
Pomijając kwestie nazewnictwa ciasto wygląda bosko!! :)
ksz 2012-08-22
Nie obraź się, Natka, ale po tym pytaniu i tamtym o borówkę brusznicę zaczynam podejrzewać, że masz bana na google. Clafoutis to nie jest zwykłe ciasto ze śliwkami, ma inną konsystencję, ciężka, trochę naleśnikowo- zakalcowatą. Mi to w pewnym sensie nawet przypomina fritatę na słodko. No chyba, że wolisz nazwać ją "ziemniaczaną jajecznicą" ;). Nazwy niektórych dań nie mają w Polskim swoich odpowiedników, a niektóre zagraniczne nazwy popularnych posiłków się przyjęły i pewnie ich nawet nie zauważasz. Dlatego moim zdaniem nazwanie tego clafoutis zamiast "zakalcowaty pieczony omlet ze śliwkami" (chocby nie wiem jak smakowity, to po takej nazwie juz nikt nie zechcialby go zrobic) jest ok. pozdrawiam
zielenina_blog 2012-08-27
Natko, clafoutis to nie ciasto to forma deseru. Pochodzi z Francji, w naszej kuchni nie ma odpowiednika, więc dlatego używa się oryginalnej nazwy. To owocowe zapiekane w cieście ala naleśnikowym. Clafoutis je się na ciepło, na zimno nie jest smaczne.
Natka 2012-08-29
Zielenino, dziękuję za odpowiedź. Ważna jak dla mnie informacja, że ciasto spożywa się na gorąco więc jak dla mnie możliwe do zrobienia tylko wtedy, jak mam gości na popołudniowej kawie i tylko takich co lubią śliwki.
Dla naszej dwójki stanowczo za duże, żeby spałaszować w całości na ciepło.
zielenina_blog 2012-09-02
Natko, myśmy je zjedli na śniadanie 2 dorosłych plus trzylatek :) Nie są to duże porcje.

Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej.