Wytrawne brie
Typ diety: lakto-wege
Efektowne danie o unikatowym smaku. Składniki:
6 młodych ziemniaków, najlepiej podłużnych
1 duży krążek brie
1 pomidor, najlepiej malinówka
paczka mieszanych liści sałaty (może być z rukolą, liśćmi szpinaku lub inną zieleniną)
przyprawa cajun lub przyprawa do ziemniaków + chilli
50 ml słodkiej śmietanki
łyżeczka soku z limonki
2 truskawki
chutney z czerwonej cebuli i jabłek:
1 kg czerwonej cebuli
0,5 kg jabłek bramley lub innych kwaśnych
do 250 g cukru
ocet balsamiczny
siemię lniane
grubo mielony pieprz
sól
opcjonalnie: cherry amontillado półwytrawne lub brandy lub whisky słodowa (około 100 ml)
Przygotowanie:
30-60 min.
Przygotowujemy
chutney wg. przepisu (zajmuje to ponad godzinę).
Ziemniaki gotujemy w mundurkach, najlepiej na parze, kroimy w ćwiartki. Mieszamy śmietankę z limonką do momentu zgęstnienia. Pomidora kroimy w cienkie plastry. Truskawkę kroimy na "wiatrak".
Nastawiamy piekarnik na temperaturę 150-170 stopni. Ser przekrawamy wzdłuż, na dwa cieńsze krążki, każdy krążek umieszczamy w drewnianym opakowaniu po serze (ewentualnie na tacy lub talerzu) i wkładamy do nagrzanego piekarnika. Trzymamy ser w piekarniku przez około 7-10 minut. Powinien się rozpuścić, a na górze powinna się pojawić skórka.
W tym czasie pokrojone na ćwiartki ziemniaki wrzucamy na głęboki tłuszcz (najwygodniej we frytkownicy) aż osiągną złoty kolor. Wrzucamy je na patelnię, posypujemy przyprawą cajun i podrzucamy parę razy.
Na środku talerza układamy górkę mieszanej sałaty, na sałacie układamy parę plastrów pomidora, na to chutney i pieczony brie, który dekorujemy truskawką. Wokół układamy smażone ząbki ziemniaków i polewamy je śmietaną.
Dodatkowe wskazówki:
Naprawdę gorąco polecam nie pomijać żadnego ze składników, bo wszystko idealnie tu pasuje, nawet ta truskawka, co może wydać się dziwne. Całość ma zaskakujący, ale genialny smak i wygląda efektownie. To na pewno najładniejsza potrawa, jaką zaserwował mi mój mąż :)
Zdjęcia do przepisu:
Komentarze:
Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej.
Danie wygląda naprawdę efektownie. Ryfka, czy twój mąż jest kucharzem? Musi być albo to diabelnie zdolna bestia i wrodzony talent kulinarny :)
Tak, mój mąż jest kucharzem. Pracował wczesniej w hiszpańskiej restauracji, teraz pracuje w malutkim 3-gwiazdkowym hotelu jako drugi szef. Przy okazji ma wrodzony talent kulinarny :) To on zaraził mnie pasją gotowania :)
PS: Może w takim razie męża zapytaj o tą przyprawę - kto będzie wiedział jak nie on :D
Wujek google powiada, że to być może jest przyprawa kreolska. Ten drugi link posiada zdjęcie, więc może łatwiej się da zidentyfikować tę przyprawę. Ja osobiście pierwsze słyszę, więc tylko linki mogę podesłać ^^
Myslę, że możnaby cajun przygotować sobie samemu według któregos z tych przepisów, jesli ta mieszanka nie jest dostępna w Polsce, bo smak ma naprawdę ciekawy. Jest fajna choćby do posypania frytek :)