Szuszone pomidory w oliwie (domowej roboty)

Średnia ocena:  ***** [4]  | Komentarze [9]
Typ diety: wegańska
Olga Smile: 'Jest to przepis o czysto włoskim rodowodzie. Pomidory suszone zalane później oliwą używane są głównie jako zimna przekąska, jako główny składnik spaghetti (spaghetti, suszone pomidory, świeże listki bazylii, parmezan – super!), a ja najbardziej lubię jeść je prosto ze słoika, położyć na świeżej bagietce z masłem i zajadać z apetytem.'


Składniki:

pomidory podłużne
sól
zioła dowolne (głównie bazylia, tymianek, oregano)
ocet - na 5 kg świeżych pomidorów co najmniej łyżka octu
czosnek suszony (opcjonalnie)
skórka z cytryny (opcjonalnie)
oliwa/olej

Przygotowanie: ponad 60 min.

Pomidory podłużne (ja do tej pory robiłam z serca bawolego, ale teraz zmieniłam na inny gatunek) myjemy i przecinamy na pół wzdłuż (nie zdejmujemy skórki). Łyżką wydrążamy gniazdo nasienne. I tak robimy ze wszystkimi pomidorami. Następnie każdą połówkę (łódeczkę) lekko solimy.

I teraz według oryginału suszymy pomidory w słońcu 4 dni (u nas mało możliwe - w każdym razie tak nie robiłam nigdy), a w naszym klimacie poukładane ciasno na blachach wkładamy do piekarnika. Nastawiamy niską temperaturę w granicach 60-70 stopni, uchylamy drzwiczki i tak się suszą. Jeżeli mamy opcję termoobiegu, to znacznie ułatwia i przyspiesza proces suszenia. Pomidory w trakcie suszenia znacznie się zmniejszają.

Wyjmujemy je, gdy są suche, brzegi im się marszczą, ale jeszcze nie wyschły na wiór (z termoobiegiem i uchylonymi drzwiczkami średnio po około 90 minutach, ale bywa że i po 4 godz. jeśli zawierają sporo wody). Wkładamy wszystkie do miski, posypujemy ziołami (głównie bazylią, tymiankiem, oregano) i koniecznie dodajemy ocet. Mieszamy dokładnie. Można dodać jeszcze trochę suszonego czosnku i skórkę z cytryny, ale niekoniecznie. Ja nie dodaję pieprzu, bo uważam, że psuje cały smak. Pomidor taki sam w sobie jest słodko-kwaskowy, idealny.

Takie pomidory wkładamy do wysterylizowanych słoików, nie więcej niż do 3/5 wysokości. Następnie zalewamy gorącym olejem roślinnym. Ja nie mam, więc i nie używam termometru do oleju, a czekam aż zacznie lekko pachnieć i widać unoszące się drobniutkie bąbelki powietrza - tu trzeba polegać na własnym wyczuciu. Po zalaniu do pełna, bo pomidory muszą być całe zalane i same z siebie dość mocno chłoną olej, zakręcamy pokrywką i ustawiamy do góry dnem. Same się wekują.

Smaczne są już na drugi dzień, jak tylko olej wystygnie. W takiej zalewie wytrzymują kilka lat, chociaż z kilkuletnimi suszonymi pomidorami jeszcze się nie spotkałam w mojej spiżarce, gdyż znikają równie szybko z niej, jak już z samego talerza.

Dodatkowe wskazówki:

Olga: "Jest jeszcze dodatkowa korzyść z całej tej pracy - pestki i wnętrze drylowanych pomidorków możemy zagotować, przetrzeć po zagotowaniu przez sito, doprawić solą, pieprzem, masłem i kapką śmietany i wychodzi z tego pomidorówka jakich mało. Kolejna rozkosz dla podniebienia!"

"Czasami do pomidorków dodaję skórkę z cytryny ale do takich, które wstawiam do lodówki, a nie wekuję na półkę. To tak dla dodania aromatu :) Generalnie poprzestaję na czosnku, soli, occie, suszonych ziołach i oliwie. Takie zawsze się udają. Uważaj tylko żeby nie przegotować oliwy aby nie pachniała 'frytkami' ;) I jak zalewasz pierwszy słoik, zrób to w garnku, bo gdy oliwa będzie dużo za ciepła, to może strzelić! Warto się zabezpieczyć. Mi raz pękł słoik na tyle setek zrobionych, no ale szkody mogą być spore, jak się taka gorąca oliwa wyleje. Jak masz specjalny termometr, to niech temperatura będzie w granicach do 110 stopni."
Przepis nadesłał(a):  ryfka,  data dodania: 2009-07-26
Źródło: http://www.smakimprezy.pl/2007/08/01/suszone-pomidory-lepsze-niz-kupione-w-sklepie-2/ autorka: Olga Smile

Zdjęcia do przepisu:

Szuszone pomidory w oliwie (domowej roboty) Szuszone pomidory w oliwie (domowej roboty) Szuszone pomidory w oliwie (domowej roboty)

Komentarze:

Wanieczek 2011-09-09
Moja teściowa zrobiła niedawno, z 6kg wyszły tylko 4 średnie słoiczki, ale i tak dużo taniej niż ze sklepu.

glima słoików nie trzeba wekować. Pomidory zalewamy wrzącym olejem i to jest wystarczające tak jak olga napisała.
Wanieczek ***** 2011-09-09
wyśmienite
zeina 2011-09-11
Z fajnych dodatków polecam nie tylko czosnek (wolę świeży niż suszony), ale też kapary (takie ze słoika - samych nie lubię, ale z pomidorów uwielbiam!) lub płatki chili lub ew. chili w proszku (daję malutko, bo nie lubię pikantych rzeczy).
kejtik 2012-08-09
Hej dziewczyny ,zrobiłam pomidory według waszego przepisu,wyglądają tak samo smacznie jak i smakują z małym wyjątkiem skórka z każdego odchodzi i zostaaje w buzi dlaczego proszę o radę jak temu zapobiec bo mam ochotę zrobić ich więcej.
patrycccja 2012-08-30
kejtik, w zeszłym roku suszyłam pomidory po raz pierwszy i z tego co zauważyłam, to robi się tak, jeśli pomidory są za mało wysuszone. Pomidory są wtedy grubsze, mają nieco inną, bardziej miękką konsystencję i właśnie ta skórka dość łatwo się oddziela.
zubr 2012-09-05
czy próbował ktoś suszyć w suszarce do grzybów? czy piekarnik jest jednak lepszy?
klu 2012-09-16
suszę je już ponad 2 godziny, 70 stopni, termoobieg, po czasie podanym w przepisie zamknelam drzwiczki, a one nadal prawie się nie zmieniły. chyba przed mieszaniem z przyprawami powinny być już małe i ciemne, prawda? co jest nie tak?
ciekawska 2009-08-06
Zrobiłam. Pyszne. Ale podczas zalewania olejem pomidory na samej górze prawie się zwęgliły:( Za to reszta jest przecudna:)
glima 2009-09-17
Przepis swietny, ale pomidory moze i sie same zawekuja, ale jak nie zjesz ich w ciagu kilku dni to fermentują. Sloiczki trzeba zagotować, bo inaczej nici z zimowego szamania:)

Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej.