Wege szarlotka (sypana)
Typ diety: wegańska
Naprawdę pyszna i wbrew pozorom łatwa w przygotowaniu. Wypróbowana! Niestety z kontrowersyjnym cukrem, ale ciężko go zastąpić bez kombinowania. Pewnie można fruktozą albo czymś. Ja w każdym razie dodaję cukier, licząc na to, że nie usmażę się za to w piekle... Składniki:
- 1/2 kg (3 szkl.) kaszy manny
- szklanka mąki razowej (żytniej lub pszennej, z żytniej ciasto wyjdzie trochę ciemniejsze)
- niecała szklanka słodu/ cukru (im mniej tym lepiej... ale znam takich, co lubią baaardzo słodkie wszystko)
- kilogram jabłek (ew. wcześniej zrobionego dżemu jabłkowego ze słoika)
- płaska łyżeczka proszku do pieczenia
- pół szklanki oleju (może nawet ciut więcej... ja dodaję wszystkiego trochę na oko i wychodzi :)
- trochę wody
- cynamon
Przygotowanie:
30-60 min.
Mąkę, kaszę mannę, cukier i proszek do pieczenia mieszamy dokładnie. Dzielimy na trzy części. Jabłka ścieramy na tarce.
Następnie smarujemy blachę tłuszczem i sypiemy na dno jedną trzecią suchej masy. Na to wykładamy połowę masy jabłkowej i posypujemy cynamonem (tak trochę..nie za dużo). Na jabłka sypiemy drugą część suchej masy, na nią drugą część jabłek i znowu posypujemy cynamonem. Następnie polewamy jabłka olejem, równo, tak, aby zalać całą powierzchnię cieniutką warstwą. Zostawiamy kilka łyżek oleju na górną warstwę.
(W pierwotnej wersji tego przepisu najpierw sypało się trzecią część suchej masy na jabłka, a potem polewało wszystko olejem, ale wprowadziłam drobną modyfikację, ponieważ w pierwszej wersji olej szybko przesiąkał przez górną warstwę, pozostawiając ją suchą i sypiącą się potem z ciasta przy jedzeniu, aby uczynić ją chrupiącą i stałą, robię tak, jak poniżej).
Po zalaniu olejem przygotowuję wierzch: Dodaję resztę oleju do reszty suchej masy, dodaję też trochę wody, tak, aby powstało dość gęste, ale jednocześnie pozwalające się lać ciasto. Wylewam je na ostatnią warstwę jabłek. Całość jeszcze trochę posypuję cynamonem i wkładam do pieca. Piekę w średnio nagrzanym piekarniku jakieś 45-50 minut.
Dodatkowe wskazówki:
Zazwyczaj do przygotowania górnej warstwy muszę dosypywać jeszcze ciut kaszy i mąki, nigdy nie umiem ich tak podzielić, żeby starczyło na górę :D
Oryginalnie pomysł na taki przepis pochodzi SKĄDŚ, widziałam też gdzieś bardzo podobny przepis na szarlotkę sypaną, ale ja dostałam go od przyjaciela i trochę zmodyfikowałam, w rezultacie ciasto jest lepsze (imho...)
Zdjęcia do przepisu:
Komentarze:
Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej.
http://puszka.pl/przepis/44-szarlotka_wandy_sypana_.html
i tam jest dokładnie wszystko opisane. Proprocje składników też są takie jak trzeba.
z tymi koscmi to bujda
I jescze pytanko - jaki kolor powino mieć to ciasta po upieczenie? Ja robiłam je raz z mąką pszenną razową i wyszło w sumie jasne, tylko leciutko brązowe, nie wiem czy może nie za krótko piekłam...
Bardzo proszę o odpowiedzi na moje pytania;-)
co do drugiego pytania - mąka żytnia jest "cięższa" i ciasto po niej powinno być ciemniejsze. na pewno będzie też mniej puszyste, ale zależy, co kto lubi :) to nie jest ciasto drożdżowe, ktre musi wyrosnąć, co byłoby trudniejsze przy mące żytniej i razowej w ogóle.
Proszę o pomoc!!
Odpowiadajcie puszkowi pomocniny;-)!
-szklanka mąki razowej pszennej
-szklanka śruty pszennej
-szklanka manny
-szklanka cukru trzcinowego
Wymieszałam te składniki , do tego półtorej szklanki oliwy i tak też zrobiłam spód.
Następnie wyłożyłam starte jabłka. Na górę przygotowałam tradycyjną kruszonkę ze szklanki mąki razowej, masła i cukru tzrcinowego.
I hop do piekarnika!
A nawiasem-nie wyobrażam sobie jakby to ciasto miało wyjść gdyby do spodu nie dodało się tłuszczu.
Na przyszłość zaś część oliwy, która użyłam robiąc spód zastąpię stopionym masełekiem, będzie jeszcze lepsze;-)
Ale i tak szarlotka wyszła pyyyyyyyyyyyszna;-)))
Ty dodałaś półtorej szklanki oliwy... strasznie dużo tłuszczu, jak na mój gust :/ Ja dodaje tylko kilka łyżek do wierzchniej warstwy.
I czy proszek do piecznia można zastąpić w tym przepisie sodą oczyszczoną? I czy w ogóle konieczne jest zastosowanie tu albo proszku albo sodki, w końcu nie jest to ciasto, króre rośnie.
Bardzo proszę o odpowiedzi.