Mrożone kostki ziołowe lub czosnkowe (na zimę)

Średnia ocena:  ***** [4]  | Komentarze [11]
Typ diety: wegańska
Magdalena Bassett: "Sprytny sposób na przechowywanie świeżych ziół".


Składniki:

zioła (np. lubczyk, bazylia) lub czosnek
oliwa
+ plastikowa folia

Przygotowanie:

Można ten lubczyk (lub inne zioła) posiekać, dodać do niego dobrej oliwy i wymieszać jak pastę. Tą pastę zawinąć w plastikową folię formując długi wałeczek i zamrozić.

Zamrożony wałeczek pokroić w malutkie kostki, trzymać w woreczku w zamrażalniku i dodawać do zup lub innych wedle smaku. Tak samo można robić "na zapas" czosnek.

Dodatkowe wskazówki:

Uwaga, kostki należy dodawać pod koniec gotowania - raz, żeby od zbyt długiego gotowania nie traciły aromatu, a dwa, że wrzucone do czegoś gorącego zachowają kolor, nie ściemnieją.

Robiąc kostki z różnych ziół warto je jakoś oznaczyć - np. wkładając karteczkę z podpisem pod ostatnią warstwę folii.
Przepis nadesłał(a):  pat,  data dodania: 2003-04-06
Źródło: pl.rec.kuchnia, przepis podała Magdalena Bassett

Zdjęcia do przepisu:

W zimie jak znalazł :) Bazylia w oliwie. Zawijanie w rulon jest znacznie łatwiejsze dzięki macie/podkładce bambusowej (czy jakiejś podobnej).

Komentarze:

patrycccja ***** 2011-10-16
Robię tak mrożoną bazylię - w zimie jest nieoceniona! Do pomidorówki, sosu do spaghetti... aromat jakby się używało świeżą :) Lata temu poznałam ten sposób od pewnej pani uprawiającej zioła na sprzedaż. Mówiła że jakaś restauracja z W-wy pod koniec sezonu zamawia u niej hurtową ilość bazylii. Zaintrygowało ją to i w ten sposób dowiedziała się, że właśnie mrożą ją w oliwie na zimę :)
patrycccja 2011-10-16
Co do ilości potrzebnych ziół - wcale nie trzeba wydawać na nie majątku. Ja mam zachodnie okno, więc kiepsko wszystko rośnie. Kupuję więc 2 małe doniczki bazylii, ścinam tak, żeby na każdej z łodyg zostały ze 2-4 liście, a małe roślinki oszczędzam. Przesadzam do świeżej ziemi, trzymam na słońcu, dbam o to żeby w największe upały bazylia miała zawsze wodę (wtedy żadne słońce jej nie straszne, a rośnie jak na drożdżach). Jak się dziko rozrośnie, to znów ścinam - w ten sposób 2-3 razy mrożę bazylię i mam jej pod dostatkiem na całą zimę :)
Luna7 ***** 2012-04-01
Naprawdę sprytne ;) Robiłam tak ostatnio na zimę i teraz cieszę się świeżymi ziołami :) Wystarczy mi chyba tego do rozpoczęcia sezonu :)
ryfka 2012-09-06
Pomysł jest swietny, kosteczki bazyliowe już czekają w zamrażarce :)
Marta 2012-09-06
Oj, jak dobrze, że ten przepis przypomniał się na pierwszej stronie puszki, pewnie bym zapomniała o mrożeniu ziół w tym roku.
Patrycjo, tak jak piszesz poniżej: te ścięte łodyżki bazylii wkładasz do ziemi od razu po ścięciu czy trzymasz najpierw w wodzie? Świetny pomysł, tylko nie wiem czy wszystko zrozumiałam.
Ja też hoduję w doniczkach i staram się cały rok mieć coś zielonego na parapecie, ale z nasionek do dosyć drogo wychodzi.
patrycccja 2012-09-06
Marta, nie, nie tak :) Ścięta bazylia to jedno, a przycięta bazylia i młode gałązki pozostawione w doniczce to drugie. Po prostu nie należy ścinać bazylii przy samej ziemi, a jedynie ją przyciąć. I podlewać, żeby rosła sobie dalej :)
Owocniscie 2012-09-06
A ja mam trochę głupie może pytanie. Jak już wyjmę taką zamrożoną kostkę, to ta folia będzie przecież przymrożona. Mam ją odrywać? Bo chyba nie wrzucać do wrzątku, bo się rozpuści?
ryfka 2012-09-07
Owocniscie, zwijasz w rulon taką pastę, np. bazyliową (jak na zdjęciu), wkładasz do zamrażarnika i czekasz, aż się zmrozi (wystarczy 2-3 godzinki). Potem wyciągasz taki rulonik, odwijasz z folii, kroisz na kosteczki, wrzucasz do woreczka i znów do zamrażarki :) W ten sposób masz w woreczku gotowe kosteczki bez folii ;)
Marta 2012-09-08
Patrycja, dzięki. Zaraz zaatakuję moje ziółka na parapecie i zobaczymy co z tego wyjdzie.
Ryfka, co prawda nie ja pytałam, ale dzięki za wytłumaczenie, bo też oczywiście nie tak zrozumiałam i pewnie w zimie walczyłabym z przymarzniętą folią ;-)
Do tej pory mroziłam posiekane zioła w takich małych pojemniczkach po mini jogurtach, które jadał mój młodszy niewegański brat. Przynajmniej jakiś pożytek jest z jedzenia nabiału - recycling :-)))
patrycccja 2012-09-08
Słuchajcie, folia nie przymarza, bo zioła są w oliwie/oleju a nie wodzie :) Ja tylko pierwszym razem robiłam kostki do pudełeczka. Teraz po pierwsze nie robię wałeczków, tylko takie szersze dość płaskie "listki", a kiedy potrzebuję bazylii, odwijam z folii, odłamuję ile mi trzeba, a resztę zawijam i chowam do zamrażarki. I tyle :)
ryfka 2012-09-08
W pudełku dobrze jest mieć zamrożone takie zioła, jak koper czy pietruszka, takie posiekane, bez oliwki. Dodaję je często do zup, więc oliwa jest tu zbędna. Do tej pory mroziłam w ten sposób też inne zioła, ale bazylia w oliwie to zdecydowanie lepsze rozwiązanie :)

Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej.