Jarmuż z makaronem i tofu

Średnia ocena:  ***** [4]  | Komentarze [12]
Typ diety: wegańska
Mój kolejny całkowicie własny przepis :) Kombinowałam, zastanawiałam się jakie przyprawy by mi pasowały... i w końcu wykombinowałam :) Pyszności!


Składniki:

jarmuż świeży lub mrożony (*) - powiedzmy 1 mały lub kilka liści bardzo wyrośniętego
makaron - 150-250 g
tofu naturalne - 300 g
ew. olej do smażenia - 1-2 łyżki
sos sojowy
ew. sól, pieprz
ew. gałka muszkatołowa lub olej z prażonego sezamu (**) lub jeszcze bogatsza kombinacja - np. imbir, trochę cukru palmowego lub innego słodziszcza i oleju sezamowego

Przygotowanie:

Jeśli mamy świeży jarmuż, to najpierw należy poobcinać liście, umyć je starannie i pokroić lub porwać na kawałki. Wstawić makaron. Tofu pokroić w kostkę o boku ok. 1-1,5 cm i sowicie skropić sosem sojowym, przemieszać.

Dusić jarmuż na małym ogniu z niewielką ilością wody (tak na dnie, żeby się nie przypaliło) i ewentualnie odrobiną oleju. Świeży jarmuż będzie gotowy w mniej niż 15 min. - właściwie będzie gotowy po minucie, ale dłużej podduszony nieco zmięknie. Mrożony wystarczy, że się cały rozmrozi i podgrzeje.

Kiedy jarmuż jest gotowy, wrzucamy do niego makaron i tofu, doprawiamy. Wersja z sosem sojowym i olejem sezamowym jest boska! :)

Dodatkowe wskazówki:

(*) W Polsce mrożonego jarmużu chyba w ogóle nie da się kupić. Zresztą ze świeżym też jest bardzo, bardzo trudno. Ale jak już uda się dostać dorodniejszą sztukę (lub w większej ilości), warto część zamrozić na później. Wystarczy liście umyć, posiekać, zblanszować i po nałożeniu do woreczków lub pojemniczków ostudzić i zamrozić. Prościzna!

(**) Z olejem z prażonego sezamu należy uważać i nie przesadzić z ilością, bo choć daje rewelacyjny aromat, jest mocny i w zbyt dużej ilości tylko popsuje smak. W zależności od firmy może być mocny (zaczęłabym od ćwierć łyżeczki) lub bardzo mocny (wystarczy kilka kropel).
Przepis nadesłał(a):  patrycccja,  data dodania: 2001-10-12
Przepis własny autora.

Zdjęcia do przepisu:

Jarmuż z makaronem i tofu W sezonie doskonałe ze świeżymi pomidorami. Jarmuż z makaronem i tofu

Komentarze:

Marta 2013-08-29
Jarmuż w Warszawie moja mama kupuje na bazarze na Wolumenie (wtorki i piątki). Właśnie się zastanawiałyśmy jak by tu go zamrozić, bo w zimie to rzeczywiście ze świecą szukać. No tak, powinnam się domyśleć, że wystarczy zblanszować i ostudzić.
Czy z takiego mrożonego da się potem zrobić czipsy jarmużowe, które uwielbiam?
patrycccja 2013-08-29
Marta, teoretycznie da się. Trzeba by go najpierw rozmrozić, w miarę możliwości usunąć wilgoć z powierzchni liści (np. wymiętosić w kuchennej ścierce a później wstawić do lodówki na godzinkę czy dwie - w lodówce jest suche powietrze) i... upiec :) Nie widzę powodu dla którego miałyby nie wyjść.
A jaki jest twój ulubiony przepis na chipsy? Ja mam opory przed zrobieniem samemu, bo te co próbowałam były w większości za słone, częściowo przesuszone, niektóre za mocno spieczone... jakoś nie zapałałam zachwytem ;D Choć jest zapuszkowany ciekawie zapowiadający się przepis, który mnie nęci: http://puszka.pl/przepis/7914-pieczone_chipsy_z_jarmuzu.html (uwielbiam płatki drożdżowe). Tylko przekonania brak :)
sn00pka 2013-11-16
W Poznaniu jarmuż dostępny na Rynku Jeżyckim, podobno jest również w zimie, bo jak mnie zapewniał sprzedający jarmuż "zimuje na polu"
patrycccja 2013-11-17
Tak jest! Przemrożenie podobno dobrze mu robi. Jarmuż można zbierać nawet zimą spod śniegu :D
jarmuż 2013-12-04
Najlepsze jarmużowe danie EVER!
Faktycznie sos sojowy i olej sezamowy dają cudny smak! <3
jarmużowa 2014-01-22
<3 :)
enJoy ***** 2014-12-04
Pyyyyyychaaaaa
Marta 2015-06-27
Ale się naszukałam, gdzie to było o tych chipsach z jarmużu :)
Donoszę, że z mrożonego jarmużu nie za bardzo wychodzą, są lekko gumiaste, nie tak chrupkie jak powinny być. I blachę ledwo doczyściłam :(
Natomiast zupełnie przypadkiem okazało się, że chipsy jarmużowe można przechowywać w zamkniętym słoiku nawet rok. W zeszłym roku na działce u mojej przyjaciółki narwałam jarmużu, z którego hurtowo wyprodukowałyśmy chipsy. Jeden litrowy słoik został gdzieś zapomniany i dopiero teraz przy okazji kolejnego wyjazdu na działkę odnaleziony. Chipsy smakują jakby były zrobione przed chwilą. Rewelacja, bo to oznacza, że można sobie narobić na zapas :)))
Piekę w 160 stopniach, po ok. 10 minutach mieszam i jeszcze z 5 minut dopiekam. Czasem dłużej jeśli kawałki są większe. Płatków drożdżowych nie dodaję, a doprawiam kurkumą i papryką w proszku.
A to danie powyżej ubóstwiam i robię je 2-3 razy w miesiącu, a u nas rzadko coś się powtarza. Polecam posypanie całości prażonym sezamem. Zdecydowanie moje ulubione danie jarmużowe (no i chipsy oczywiście).
Ela 2019-09-19
Pomysł bardzo się podoba. Zrobię i dam znać
bazyli4 2003-12-06
Przemogłem się i wreszcie kupiłem sobie tofu. Jakoś do tej pory miałem dziwną awersję do samego słowa. I zrobiłem sobie tenże przepis, z braku oleju sezamowego wziąłem nieco ostrej oliwy z oliwek i... z butów mnie wyrwało. Pycha. Dzięki :-)
jazgottt 2010-09-19
Całkiem smaczne, choć czegoś mi w tej potrawie brakowało, może dlatego, że nie miałam oleju sezamowego? Może następnym razem dodam do duszenia jarmużu też inne warzywo lub warzywa, może też inne przyprawy, pewnie będzie mi wtedy lepiej smakowało:)
Jarmuż udało mi się bez problemu kupić w Warszawie - przez stronę internetową, gdzie zamaiwam ekologiczne warzywa od okolicznych rolników, przychodzą zawsze w czwartek te warzywa. Mrożonego jarmużu nigdy nie widziałam, prawdopodobnie nikt nie wytwarza w Polsce takiego produktu, tak myślę.
patrycccja 2010-09-19
Jazgott, myślę, że powodem był faktycznie brak oleju sezamowego. Jest bardzo, ale to bardzo aromatyczny. Ja zawsze go dodaję - bez niego potrawa jest bardzo delikatna w smaku. Osoby lubiące konkretniejsze smaki powiedziałyby pewnie że mdła. A z olejem i odpowiednio dosolona jest super :)

Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej.