Już od dawna jestem zdeklarowanym fanem brukselki, ale najczęściej przygotowuję gotowaną na parze lub w wodzie z dodatkiem jasnego sosu sojowego. W tej wersji brukselka jest wspaniała, do tej pory nie mogę się otrząsnąć z zachwytu jaki wywołało u mnie to danie. (Zamiast orzechów laskowych dodałem włoskie i niewielką ilość nasion siemienia lnianego, prócz czosnku dodałem również odrobinkę imbiru.)
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.