Dodałam 1 łyżeczkę stewii i wyszło wspaniałe :)
Cedziłam przez ściereczkę, a i tak jakimś cudem nieco fusów przelazło, ale to wcale na złe nie wyszło.
Ogółem: Mniam!
Pychota, aczkolwiek smakują raczej jak (najlepsze w moim życiu) racuchy :)
Zrobiłam z połowy składników i wyszło mi około 15. Nie są zbyt piękne, okrąglutkie a to dlatego, że coś w proporcjach jest nie tak bo za rzadkie ciasto mi wyszło. Poza tym wszystko pięknie :)