Wspaniały przepis.
Dziś upiekłem pasztet. Trzymałem się dokładnie proporcji.
Soczewicę zrobiłem wg przepisu pat:
http://puszka.pl/przepis/3059-soczewica-jak_gotowac_.html
Nie miałem czerwonej cebuli i soczewicy, użyłem więc dwóch białych cebul i zielonej soczewicy. Zamiast jajka dałem ok 2-3 łyżek mąki ziemniaczanej. Dodałem kapkę oleju. Przyprawiłem naprawdę pożądnie - rzeczywiście nadało to pasztetowi charakteru :)
Jakby co, tutaj znajdziecie różne sposoby na zastąpienie jajka (mi jednak żaden nie wydał się odpowiedni do tego pasztetu):
http://vegweb.com/index.php?topic=7678.0
Mój pasztet wcale się nie rozpada - jest wręcz odrobinę zbyt wilgotny (mam nadzieję, że nie jest niedopieczony - siedział w piekarniku 45 min...). Może w lodówce stężeje.
Podsumowując: świetny przepis i przepyszny pasztet! Nie bójcie się mocno doprawić!