"Genialna!" Mój mąż skwitował: "ale DOBROĆ! jeszcze kawałek, prooooszę" a trzeba zaznaczyć, że jedliśmy jeszcze ciepłą:)
dodałam tylko 1 łyżkę cukru trzcinowego do jabłek, bo były dość słodkie i 4 łyżki do części sypanej, resztę "cukrowej" szklanki uzupełniłam manną i mąką pszenno-razową w równych ilościach, no i masełko na wierzchu, mniam...
użyłam razowych świderek Lubelli, mrożonego groszku, mleka koziego i parmezanu ok. 80g, bo akurat to miałam w domu, wyszło pycha, szczególnie fajnego akcentu dodają kawałeczki chleba, zrobiły się takie chrupiące grzaneczki
myślę, że tak, tylko nie za długo, ja preferuję gotowanie na parze, bo warzywa zachowują więcej wartości odżywczych:), mam taki zwykły koszyczek, który pasuje do wszystkich garnków, jest niezastąpiony