Zamiast spiralizatora, praktycznie niedostępnego na naszym polskim rynku, doskonale sprawdza się tzw. obieraczka Julienne (Julienne peeler) - mała, poręczna, wielkości zwykłej obieraczki do warzyw. Dostępna jest np. firmy Fackelman (ja mam taką) w większych supermarketach w cenie kilkunastu złotych :)