7735 przepisów wegetariańskich
w tym 4924 wegańskich
napisz do nas pomoc / FAQ
<< powrót do przepisu

Mrożone kostki ziołowe lub czosnkowe (na zimę)

- Komentarze do przepisu -

dodaj własny komentarz   

W pudełku dobrze jest mieć zamrożone takie zioła, jak koper czy pietruszka, takie posiekane, bez oliwki. Dodaję je często do zup, więc oliwa jest tu zbędna. Do tej pory mroziłam w ten sposób też inne zioła, ale bazylia w oliwie to zdecydowanie lepsze rozwiązanie :)
ryfka Sep 8, 2012

Słuchajcie, folia nie przymarza, bo zioła są w oliwie/oleju a nie wodzie :) Ja tylko pierwszym razem robiłam kostki do pudełeczka. Teraz po pierwsze nie robię wałeczków, tylko takie szersze dość płaskie "listki", a kiedy potrzebuję bazylii, odwijam z folii, odłamuję ile mi trzeba, a resztę zawijam i chowam do zamrażarki. I tyle :)
patrycccja Sep 8, 2012

Patrycja, dzięki. Zaraz zaatakuję moje ziółka na parapecie i zobaczymy co z tego wyjdzie.
Ryfka, co prawda nie ja pytałam, ale dzięki za wytłumaczenie, bo też oczywiście nie tak zrozumiałam i pewnie w zimie walczyłabym z przymarzniętą folią ;-)
Do tej pory mroziłam posiekane zioła w takich małych pojemniczkach po mini jogurtach, które jadał mój młodszy niewegański brat. Przynajmniej jakiś pożytek jest z jedzenia nabiału - recycling :-)))
~Marta Sep 8, 2012

Owocniscie, zwijasz w rulon taką pastę, np. bazyliową (jak na zdjęciu), wkładasz do zamrażarnika i czekasz, aż się zmrozi (wystarczy 2-3 godzinki). Potem wyciągasz taki rulonik, odwijasz z folii, kroisz na kosteczki, wrzucasz do woreczka i znów do zamrażarki :) W ten sposób masz w woreczku gotowe kosteczki bez folii ;)
ryfka Sep 7, 2012

A ja mam trochę głupie może pytanie. Jak już wyjmę taką zamrożoną kostkę, to ta folia będzie przecież przymrożona. Mam ją odrywać? Bo chyba nie wrzucać do wrzątku, bo się rozpuści?
Owocniscie Sep 6, 2012

Marta, nie, nie tak :) Ścięta bazylia to jedno, a przycięta bazylia i młode gałązki pozostawione w doniczce to drugie. Po prostu nie należy ścinać bazylii przy samej ziemi, a jedynie ją przyciąć. I podlewać, żeby rosła sobie dalej :)
patrycccja Sep 6, 2012

Oj, jak dobrze, że ten przepis przypomniał się na pierwszej stronie puszki, pewnie bym zapomniała o mrożeniu ziół w tym roku.
Patrycjo, tak jak piszesz poniżej: te ścięte łodyżki bazylii wkładasz do ziemi od razu po ścięciu czy trzymasz najpierw w wodzie? Świetny pomysł, tylko nie wiem czy wszystko zrozumiałam.
Ja też hoduję w doniczkach i staram się cały rok mieć coś zielonego na parapecie, ale z nasionek do dosyć drogo wychodzi.
~Marta Sep 6, 2012

Pomysł jest swietny, kosteczki bazyliowe już czekają w zamrażarce :)
ryfka Sep 6, 2012


Naprawdę sprytne ;) Robiłam tak ostatnio na zimę i teraz cieszę się świeżymi ziołami :) Wystarczy mi chyba tego do rozpoczęcia sezonu :)
Luna7 Apr 1, 2012

Co do ilości potrzebnych ziół - wcale nie trzeba wydawać na nie majątku. Ja mam zachodnie okno, więc kiepsko wszystko rośnie. Kupuję więc 2 małe doniczki bazylii, ścinam tak, żeby na każdej z łodyg zostały ze 2-4 liście, a małe roślinki oszczędzam. Przesadzam do świeżej ziemi, trzymam na słońcu, dbam o to żeby w największe upały bazylia miała zawsze wodę (wtedy żadne słońce jej nie straszne, a rośnie jak na drożdżach). Jak się dziko rozrośnie, to znów ścinam - w ten sposób 2-3 razy mrożę bazylię i mam jej pod dostatkiem na całą zimę :)
patrycccja Oct 16, 2011


Robię tak mrożoną bazylię - w zimie jest nieoceniona! Do pomidorówki, sosu do spaghetti... aromat jakby się używało świeżą :) Lata temu poznałam ten sposób od pewnej pani uprawiającej zioła na sprzedaż. Mówiła że jakaś restauracja z W-wy pod koniec sezonu zamawia u niej hurtową ilość bazylii. Zaintrygowało ją to i w ten sposób dowiedziała się, że właśnie mrożą ją w oliwie na zimę :)
patrycccja Oct 16, 2011

Podziel się wrażeniami

Dodaj komentarz

Autor komentarza:*
Jeżeli jesteś już zarejestrowany/a:
Twój nick (login):
Twoje hasło:
Jeżeli nie masz konta:
Twój podpis:

Treść*:






 
© 2000-2018 puszka.pl | napisz do nas