Masa serowa wegańska, która rozłożona na pizzy czy kromce chleba i zapieczona w piekarniku rozpłynie się i będzie smakowała jak roztopiony żółty ser.
Składniki:
- ok. 1,5-2 szklanki "kefiru" z mleka sojowego zrobionego na grzybku tybetańskim - po odcedzeniu grzybka (http://grzybektybetanski.pl/) i odlaniu serwatki
- 500-700 g ziemniaków ugotowanych, ostudzonych i bez skórek
- 1 łyżka suszonej cebulki lub 2-3 łyżki cebuli smażonej
- 4-5 łyżek oliwy z oliwek
- sól - sporo, ale orientacyjnie 1 czubata łyżeczka lub więcej, żeby uzyskać smak podobny do serowego
Przygotowanie:
Nic prostszego. Wystarczy zmiksować te składniki na gładką, gęstą masę w blenderze. Gotowe.
Dodatkowe wskazówki:
Taki ser można wykładać od razu na zapiekanki lub pizzę i zapiekać w piekarniku. W lodówce można przechowywać nawet 5-6 dni, wtedy stężeje, ale zapiekany znowu fajnie się rozpłynie. Z czasem zaczną się w nim robić dziurki, pęcherzyki powietrza, bo bakterie nadal w nim pracują, jak drożdże w surowym cieście.
Przepis nadesłał(a):
Tamara Kurowska,
data dodania: 2014-04-08 Przepis własny autora.
Komentarze:
Marta 2014-06-20
A ja się właśnie zastanawiałam, czy kefir sojowy na grzybku tybetańskim można do czegoś użyć, bo taki "sam" już mi się znudził. Zwykle dosładzam czymś i jem z owocami i płatkami kukurydzianymi. Wypróbuję i zobaczymy co z tego wyniknie. Drogie nie jest i szybko się robi. Zdam relację co i jak.
Marta 2014-06-20
Zrobiłam. I tak: faktycznie się topi, ciągnie i przypomina ser po zapieczeniu. My jedliśmy na pizzy. Dla wegan, którzy tęsknią za roztopionym serem to świetne rozwiązanie. Niestety też śmierdzi jak zapiekany ser, a za tym jakoś nie tęskniłam :( Na przyszłość doprawiłabym masę czymś ostrym. Teraz dodałam tylko soli, kurkumy i słodkiej papryki (dla koloru bardziej niż dla smaku). Dałam podsmażoną cebulę, 1/2 kg ziemniaków i 1,5 szklanki "kefiru tybetańskiego". Wydaje mi się, że ostra papryka albo chilli w proszku byłoby tu na miejscu. Zdecydowanie do powtórzenia, bo proste i robi się błyskawicznie. Tylko ten zapach serowy...
Marta, świetna recenzja, dzięki! :) Ja za serem co prawda nie tęsknię. Za jego zapachem tym bardziej ;D Ale kiedyś, jak znajomi przyjdą, można by zrobić :)
Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej.
Wypróbuję i zobaczymy co z tego wyniknie. Drogie nie jest i szybko się robi. Zdam relację co i jak.
Na przyszłość doprawiłabym masę czymś ostrym. Teraz dodałam tylko soli, kurkumy i słodkiej papryki (dla koloru bardziej niż dla smaku). Dałam podsmażoną cebulę, 1/2 kg ziemniaków i 1,5 szklanki "kefiru tybetańskiego". Wydaje mi się, że ostra papryka albo chilli w proszku byłoby tu na miejscu.
Zdecydowanie do powtórzenia, bo proste i robi się błyskawicznie. Tylko ten zapach serowy...