Ciasto z rodzynkami i figami/ wegański, bezglutenowy keks Typ diety: wegańska Robiłam wegańskie kokosanki (na podstawie przepisu na wegańskie bezy) i zostało mi namoczone siemię lniane. Ponieważ szkoda mi było tak go wyrzucić postanowiłam zrobić ciasto. Przerosło moje oczekiwania! Jest miękkie i gąbczaste jak ciasta z pszenicy! Składniki: 1/2 szklanki siemienia lnianego
3 szklanki mąki gram flour (mąka z ciecierzycy - wystarczy zmielić ciecierzycę w młynku do kawy) 2 kopiaste łyżki mąki ziemniaczanej 1 szklanka mleka ryżowego garść rodzynek kilka pokrojonych suszonych fig 1 płaska łyżka cynamonu (jeśli ktoś lubi) cukier waniliowy 1/2 szklanki cukru brązowego (można więcej, można mniej jak się lubi) 1 łyżeczka sody 3 łyżki octu balsamicznego Przygotowanie:Siemię zalewamy wodą (1 szklanka lub więcej) i gotujemy około 30 min. Powstały glut odcedzamy (może się przydać do wegańskiej bezy). Siemię lniane pozostawiamy do ostygnięcia. W dużej misce mieszamy mąki i zalewamy mlekiem. Najlepiej jest zostawić to na jakiś czas, niech strączki dobrze namokną. Jeśli nie mamy czasu, można zabrać się do mieszania z resztą składników. Ja dałam dużo cynamonu i ciasto jest mocno cynamonowe, ale to z obawy czy mąka nie będzie śmierdziała jak ta z fasolki moong (mung). Ale muszę przyznać, że po upieczeniu nie czuć, że mąka jest z cieciorki. Przelewamy do natłuszczonej keksówki 35l. Pieczemy godzinę w 170 st.C z termoobiegiem. Można polać lukrem cytrynowym. Dodatkowe wskazówki:Moje ciasto dość się spiekło na wierzchu i bałam się, że się spaliło, ale jest ok. Po 50 min warto patyczkiem sprawdzić czy w środku już jest suche. Jeśli tak, to można wyłączyć. U mnie zrobiło się równo po godzinie. Zdjęcia do przepisu: |