Kompot jabłkowo-śliwkowy

Średnia ocena:  ***** [1]  | Komentarze [6]
Typ diety: wegańska
Bardzo, bardzo smaczny. Jeden z lepszych :)


Składniki:

mniej więcej 1:1 antonówki (lub inne jabłka z przewagą kwaśnych) i śliwki (węgierki lub inne, świeże lub mrożone) - w sumie garnek 4L
3 goździki
1/2 łyżeczki cynamonu
ew. 2 łyżki cukru

Przygotowanie:

Wypestkowane śliwki można zalać wodą i zacząć gotować wcześniej, bo nie rozgotowują się jak antonówki. Jabłka umyć, pokroić w ćwiartki. Warto usunąć resztki kwiatu, żeby w kompocie nie pływały paprochy. Obierać ani usuwać ogryzka nie trzeba, zwłaszcza jeśli jabłka są pewne, nie pryskane.

Garnek dopełniamy wodą do 4L, wrzucamy goździki i cynamon, po zagotowaniu owoców zmniejszamy grzanie na minimum (inaczej antonówki się rozgotują). Gotujemy pod przykryciem 10 min. Jeśli nam się nie spieszy to po zdjęciu z kuchenki garnek może jeszcze postać zakryty, żeby kompot wyciągnął więcej aromatu.

Po odcedzeniu owoców dosładzamy do smaku.
Przepis nadesłał(a):  patrycccja,  data dodania: 2013-10-13
Przepis własny autora.

Zdjęcia do przepisu:

Kompot jabłkowo-śliwkowy

Komentarze:

Magi 2013-10-13
Do owoców nie dodawana jest w ogóle woda? Nie przypalą się?
martina 2013-10-13
ile owoców w kg?
patrycccja 2013-10-14
Magi, "Garnek dopełniamy wodą do 4L" ;) Dla jasności dopisałam też, że śliwki należy zalać wodą.
Martina, nie wiem dokładnie. Jak robię z samych antonówek to biorę chyba ok. 1,5 kg jabłek - tak mam zapisane.. Śliwki są chyba cięższe, więc może 1 kg śliwek i niepełny kg jabłek?
martina 2013-10-14
Dzięki, co prawda śliwki już mi wyszły, ale zastanawiam się, czy taki kompot przetrwałby zapasteryzowany, czy trzeba go zużyć od razu.
patrycccja 2013-10-14
Nigdy nie robiłam kompotów na zimę, ale na pewno można zapasteryzować - jest wiele takich przepisów :)
Dana ***** 2013-10-19
Oczywiście kompoty można robić również na zimę, ale trochę w inny sposób: obrane, pokrojone owoce wkładamy do słoików, zalewamy gorącym syropem (woda, cukier, przyprawy) i pasteryzujemy. Polecam też owoce w soku własnym: owoce w dużym garnku podgrzewamy (nie za długo) w piekarniku, żeby puściły sok. Przekładamy je do słoików, zalewamy sokiem i pasteryzujemy. Czereśnie robione tą metodą są zimą obłędne...

Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej.