Wiśnie w soku własnym

Średnia ocena:  ***** [2]  | Komentarze [8]
Typ diety: wegańska
Wisienki do deserów, ciast i wyjadania :) Warto robić takie wiśnie jednocześnie z innymi przetworami, np. dżemem, zwł. jeśli mamy bardzo soczyste owoce i już podczas drylowania powstaje sporo soku. Na dżem przeznaczamy wiśnie bez soku, żeby do tych zostało go więcej. Druga korzyść takiego szachrowania, to że dżem szybciej osiągnie właściwą konsystencję :)


Składniki:

wiśnie 1 kg
max. 5-10 % cukru (my daliśmy 5% czyli ok. 50 g)

Przygotowanie:

Wiśnie umyć, wydrylować (wypestkować). Słoiki i zakrętki wyparzyć.

Wiśnie nałożyć do słoików lekko ugniatając, ale nie miażdżąc owoców - tyle tylko, żeby się nieco ścieśniły i puściły więcej soku. Przesypywać kolejne warstwy cukrem - co zostanie, to mniej więcej po równo na koniec podosypywać. Zalać pozostałym w misce sokiem i zakręcić (ale nie na fest).

Dżemówki pasteryzować 15 min. od zagotowania, słoiki półlitrowe 20-30 min. Dokręcić zakrętki i odstawić słoiki do góry nogami aż wystygną.
Przepis nadesłał(a):  patrycccja,  data dodania: 2013-07-30
Przepis własny autora.

Zdjęcia do przepisu:

Wiśnie w soku własnym Słoiki przed zamknięciem. Wiśnie nie muszą być przykryte całkowicie, ale jednak w większości. Wiśnie w soku własnym

Komentarze:

Marta 2013-08-19
Mam pytanie: na zdjęciu z niezakręconymi słoikami wiśnie wyglądają jakoś tak ciemno. To jeszcze się upewnię: SUROWE WIŚNIE wkładamy do słoików?
Moja babcia robiła takie wiśnie (tylko nie pamiętałam metody). W zimie odsączała je na sitku. Wiśnie wędrowały do pierogów albo ciasta drożdżowego z kruszonką, a sok był do rozcieńczania z wodą "dla dzieci" (czyli dla mnie, mojej siostry i brata ciotecznego).
Dziękuję za przypomnienie tego przetworu. Jest pyszny (pamiętam!) i już się cieszę, że będę mogła siostrze do Kanady wysłać kilka słoiczków. Zwykłe dżemy są dla mnie za słodkie i przestałam je robić, bo jakoś się boję, że jak nie dodam tony cukru to się nie przechowają.
patrycccja 2013-08-20
Wyglądają ciemno, ale i żółto, bo były robione wieczorem i fotografowałam przy sztucznym świetle :) Do słoików wkładamy oczywiście wiśnie surowe, tyle że wypestkowane.
Co do dżemów to ja od lat robię niskosłodzone - albo w ogóle bez cukru (mus jabłkowy, powidła) albo max. 100 g cukru na 1 kg owoców. Przechowują się świetnie, nawet 3 lata (dłużej nie próbowałam), tylko po otwarciu nie można ich trzymać miesiącami, zwł. musu jabłkowego. Spróbuj, warto! :)
Marta 2013-08-20
No tak myślałam, że surowe, ale chciałam się upewnić.
Właśnie znalazłam na puszce przepis na powidła śliwkowe bez cukru i chyba zrobię w tym roku. Skoro mówisz, że się przechowują bez psucia. Wiśnie dzisiaj kupiłam na targu, chyba ostatni dzwonek na przetwory z nich. Tylko jeszcze muszę kogoś zatrudnić do drylowania, bo bardzo nie lubię :-)
Marta 2014-07-17
Godzina 2 w nocy, a ja właśnie skończyłam pasteryzowanie wiśni w soku własnym. Robię je drugi rok. Tym razem produkcja hurtowa, na zamówienie całej rodziny (wysyłam słoiki do Kanady i Lublina :-))
Wiśnie robione tą metodą są przepyszne. Zachowują swój smak i kolor. W zimie idealne do deserów albo po prostu do wyjadania ze słoika. Sok jest pyszny jako dodatek do herbaty.
Jak się ma pomoc do drylowania albo drylownicę to naprawdę szybko schodzi. Nawet 10 kg wiśni :). Bardzo polecam.
Dana 2014-07-18
Warto zaopatrzyć się w dobrą drylownicę. Wg tego przepisu można tez robić czereśnie. Aby ułatwić "upakowanie" czereśni w słoikach, można wydrylowane owoce wymieszać z cukrem (w garnku) i podgrzać np. w piekarniku (puszczą więcej soku) i dopiero wtedy nakładać do słoików. Zimą królowały na świątecznym stoliku i były wyżej cenione/smaczniejsze od innych owoców.
ewa 2015-07-22
Klasyczne powidła zawsze robiło się bez cukru ale moja znajoma robi przepyszne powidła inaczej; wlewa 1/2 litra wody na 5-litrowy garnek, 2 łyżki octu winnego i wkłada do garnka śliwki /bez pestek, rzecz jasna/, .Wierzch posypuje cukrem , przykrywa /i tak smaży nie mieszając aż zrobią się gęste, miesza na końcu i do słoiczków, smaczne , dla mnie za słodkie bo ja wszystko robię bez cukru.Wiśnie robię dla córci, wiec muszę pogrzebać w przepisach, pozdrawiam miłośniczki zamykania lata w słoikach.
Co do mrożenia mrożę paprykę ,ma się świetnie i pieknie pachnie zimą.:-)
ewa 2015-07-22
Mam jeszcze pytanie, czy ktoś z Was pasteryzował wiśnie w piekarniku?W jakiej temperaturze?? Zajrzę tu później ,może ktoś wpisze taki post, jeszcze raz serdecznie pozdrawiam.
Marta 2016-08-17
Kolejny raz robię te wiśnie i rozsyłam dla rodziny. Moja siostra co roku robi na urodziny swojego męża tort czekoladowy właśnie z tymi wiśniami (odsączonymi). Według Kanadyjczyka, którego ulubionymi słodyczami na codzień są keczup i sos barbacue, to najlepszy tort na świecie ;-)
Pyszne, mało roboty, mało cukru i wiśnie zachowują swój świeży smak. Prawdę mówiąc ja to najbardziej lubię ten sok wlany do czarnej herbaty. Robię też z tych wiśni kisiel.
PASTERYZOWAENIE W PIEKARNIKU: Czasem tak robię. Zimne słoiki do nienagrzanego piekarnika. Ustawiam 100 stopni + termoobieg, grzałka góra-dół (nie mam wyboru, bo poza tym działa tylko opcja Grill). Od momentu nagrzania do 100 stopni trzymam słoiki 15-20 minut. W zależności od ich wielkości (tak jak Patrycja napisała w przepisie, ta sama zasada). Piekarnik mam elektryczny, więc chyba wychodzi drożej, ale z drugiej strony mniej babrania i przy pasteryzowaniu w garnku łatwiej się opażyć. Najlepiej spróbować obydwu metod i wybrać tę odpowiednią dla siebie.

Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej.