Ciasto cynamonowo-jabłkowo-orzechowe
Średnia ocena:
Typ diety: wegańska Ciasto nie rośnie wiele, więc polecam robić w małej foremce. Mimo że swoim wzrostem poszczycić się nie może, to jest bardzo smaczne. Nie jest to typowy jabłecznik. Połączenie jabłek, cukru brązowego, cynamonu i orzechów włoskich zaskakuje nowym smakiem. Ciasto z kategorii "mokrych" (ale nie tak jak brownie). Tak więc hop siup, czary mary za łupanie orzechów się bierz :) Składniki: 2 szklanki posiekanego jabłka za skórką
1/3 do 1/2 szklanki cukru brązowego 1 łyżeczka cynamonu (spokojnie można dać więcej) 1/4 szklanki oleju 1/2 szklanki posiekanych orzechów włoskich/laskowych 1/4 szklanki rodzynek 0,5 łyżeczki aromatu waniliowego 1/3 szklanki musu jabłkowego (można nie dawać oleju wówczas musu dajemy ok. 1/2 szklanki) 1 szklanki mąki 1 łyżeczka proszku do pieczenia 0,5 łyżeczki sody trochę wody (lub mleka roślinnego) szczypta soli Przygotowanie:Pokrojone na małe kawałeczki jabłka mieszamy z cukrem i cynamonem -> tak, aby każdy kawałek pokrył się cynamonem i cukrem. Do tego dajemy wcześniej namoczone rodzynki, posiekane orzechy, aromat waniliowy i sól. Mieszamy. Potem dajemy mokre składniki: olej, mus jabłkowy -> mieszamy. Na tę masę przesiewamy mąkę, dodajemy proszek i sodę. Mieszamy. Ja w tym momencie miałam problem, bo masa była sucha i dałam wody, wtedy sytuacja się normuje. Ciasto nie ma być płynne, jak na naleśniki, ale takie, aby spokojnie można było go wybierać łyżką. Wypełniamy foremkę, najlepiej małą, bo jak napisałam wcześniej - ciasto niewiele rośnie. Piec 45 minut w 180 st. C. Dodatkowe wskazówki:Zdjęcie jest z serwisu, z którego brałam przepis, niebawem wstawię własne :)
Przepis nadesłał(a):
veganjihad,
data dodania: 2012-01-26 Źródło: vegweb.com, przepis zmodyfikowany przeze mnie Zdjęcia do przepisu: Komentarze:Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej. |
Trochę mało go wyszło, tak więc następnym razem będę robić chyba z podwójnych składników. I dałam trochę więcej musu niż w przepisie, może dlatego średnio się spiekło i jest trochę "paćkowate", ale jest tak dobre, że jakoś niespecjalnie mi to przeszkadza. :D