Czekoladowy przekładaniec z daktylami Typ diety: ovo-wege Przepis mój, polecam! :) Przygotowanie ciasta jest bardzo proste i nie wymaga dużej ilości czasu, co jest niewątpliwą zaletą. Ciasto można upiec wieczorem, a na drugi dzień zrobić masę i je przełożyć. W jego składzie nie ma mąki, więc jest jak znalazł dla osób uczulonych na gluten. Składniki: <u>na ciasto:</u>
4 jajka z chowu wolnowybiegowego 100 g gorzkiej czekolady 100 g brązowego cukru <u>na nadzienie:</u> 150 g drylowanych, suszonych daktyli dwie spore garście orzechów włoskich (po wyłuskaniu) 1 pomarańcza kilka łyżek wody 2 duże łyżki dżemu z gorzkich pomarańczy Przygotowanie:Aby przygotować ciasto, piekarnik nagrzewamy do 180 st. C. Formę z rantem o rozmiarach ok. 23 x 33 cm wykładamy papierem do pieczenia. Forma musi być z brzegiem, bo ciasto jest płynne. Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej, odstawiamy do przestudzenia. Rozdzielamy żółtka od białek, białka ubijamy na dość sztywną pianę. Żółtka ubijamy z cukrem na puszystą masę, dodajemy roztopioną czekoladę, ubijamy aż do połączenia składników. Ostrożnie dodajemy pianę z białek, najlepiej mieszając trzepaczką balonową - mieszamy w jedną stronę, aby nie zniszczyć pęcherzyków powietrza. Ciasto wlewamy do formy, pieczemy około 15-20 minut do suchego patyczka. Zostawiamy do całkowitego ostudzenia, może być na całą noc - wtedy przykrywamy je lekko zwilżoną ściereczką, żeby zbytnio nie wyschło. Orzechy prażymy na suchej patelni i siekamy dość drobno. Daktyle również siekamy drobno. Z pomarańczy wyciskamy sok (można użyć również kartonowego, ok. 50 ml). Daktyle przekładamy na patelnię, wlewamy sok, dusimy kilka minut na średnim ogniu aż zmienią się w kleistą masę. Gdyby sok odparował zbyt szybko uzupełniamy go wodą. Spory kawałek pergaminu posypujemy cukrem pudrem. Wykładamy na niego upieczone ciasto (na górze ma być papier, na którym ciasto się piekło), zdejmujemy papier, na którym się piekło. Całe ciasto smarujemy dżemem z gorzkich pomarańczy. Przekrawamy je mniej więcej na połowę. Na jedną z nich nakładamy nadzienie, rozsmarowujemy. Przykrywamy drugą połową ciasta, lekko dociskamy.
Przepis nadesłał(a):
zielenina_blog,
data dodania: 2012-01-19 Źródło: http://zielenina.blogspot.com/2012/01/czekoladowy-przekadaniec-z-daktylowym.html Zdjęcia do przepisu: Komentarze:Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej. |
- mimo dwukrotnej próby wyszedł mi z tego placek, a nie ciasto (na pewno nie da się tego przekroić na pół, bo to jakby chcieć przekroić na pół naleśnik)
- jak posmaruję ciasto drzemem, to tym bardziej nie przekroję, bo z tego mamałyga wychodzi,
- a co z orzeszkami zrobić?
Orzechy prażymy, siekamy i mieszamy z daktylami, zaraz uzupełnię.
Skladniki na ciasto wskazują, że to coś, w rodzaju brownies, delikatne i mocno czekoladowe.
Zielenino, a jakby tak do ciasta dodać ze 4 łyżki mąki pszennej typu graham, tak po łyżce na jajko, może wtedy ciasto byłoby "stabilniejsze" i łatwiejsze do upieczenia?
E, naprawdę to żadna filozofia, cukier puder załatwi ładny wygląd ;-)