Makaron smażony z tofucznicą na cebulce i parówce sojowej
Średnia ocena:
Typ diety: wegańska Danie powstało w wyniku tęsknoty za smakiem nie wegańskich obiadów, które kiedyś jadałam a mianowicie makaronu z jajecznicą. Przyznam, że to danie jest moim pierwszym w życiu, w którym użyłam tofu i w ogóle go spróbowałam. Nie powiem, bardzo obawiałam się smaku niby- sera z soi. Wyszło fenomenalnie pyszne. Od dziś tofu będzie stałym składnikiem moich dań :-) Składniki: kubek suchego makaronu (ja wzięłam świderki)
pół kostki tofu (ja użyłam wędzonego i było pycha) 1/2 sporej cebuli ząbek czosnku 1 parówka sojowa (niekoniecznie ale będzie bardziej sycące) sól pieprz spora szczypta kurkumy (doda koloru i smaku) oliwa do smażenia Przygotowanie:Wstawiamy wodę na makaron. W międzyczasie bierzemy się za siekanie cebulki i czosnku oraz krojenie parówki w półplasterki. Tofu rozgniatamy widelcem na pożądanej wielkości kawałki. Na oliwę wrzucamy cebulkę i czosnek, a chwilę potem parówkę. Podsmażamy i gdy stwierdzamy, że taki stopień wysmażenia składników nam odpowiada, dodajemy tofu i dosypujemy sporą szczyptę kurkumy. Odcedzamy makaron i dorzucamy na patelnię. Smażymy jeszcze około 3-5 minut i voila !! :-) Dodatkowe wskazówki:Z podanej ilości składników wyszła mi naprawdę spora porcja, ledwo ją zjadłam i do bardzo późnej kolacji nie miałam siły się ruszyć. Zdjęcia do przepisu: Komentarze:Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej. |
Użyłam tofu naturalnego i myślę, że warto dodać jednak parówki sojowe, dzięki czemu danie jest ciekawsze.
Zamiast zwykłej soli użyłam czarnej (akurat miałam pod ręką - dodała jajecznego zapachu) i dorzuciłam szczypiorek (bo u mnie w domu to danie podawano ze szczypiorkiem właśnie).