Zioła suszone... w lodówce

Średnia ocena:  ***** [3]  | Komentarze [5]
Typ diety: wegańska
Mało kto zdaje sobie sprawę, że powietrze w lodówce jest suche (a przecież to dlatego owijamy np. sałatę i zieleninę w folię) i świetnie nadaje się do suszenia ziół. Sprawdziłam i działa :) Metoda doskonała jeśli nie mamy możliwości suszyć ziół tradycyjnie. Zwłaszcza jeśli mamy do ususzenia pojedyncze listki, a nie całe gałązki.


Składniki:

świeże zioła
+ szyfon, ew. organza [*]
+ ew. kawałek taśmy klejącej

Przygotowanie:

Zioła należy oczyścić, opłukać, starannie osuszyć.

Rozkładamy kawałek szyfonu, którego szerokość jest nie większa niż szerokość półki w lodówce. Obrywamy listki ziół i rozkładamy równomiernie, nie za gęsto. Na końcach zostawiamy kawałek wolnej przestrzeni. Również przy brzegach nie układamy listków przy samej krawędzi.

Zwijamy materiał w rulon - dzięki temu, że materiał jest sztywny, nie będzie z tym żadnego problemu. Ja zakleiłam końcówki taśmą klejącą, żeby rulon się nie rozwijał.

Wkładamy do lodówki, ale nie za blisko tylnej ścianki - znaczy nie chodzi o to, że muszą być od niej daleko, ale kilka cm odległości jest konieczne. Ja miałam 2 rulony i w tym, który był na tyle, część liści zamiast się zasuszyć, zbrązowiała i nadal była elastyczna. Po prostu niechcący, wkładając inne rzeczy do lodówki, musieliśmy te rulony dosunąć za bardzo do tyłu.

Ja wyjęłam zioła po 2 tygodniach i dla pewności przełożyłam je jeszcze do przewiewnego woreczka. Później trafią do szczelnego pojemniczka. Być może nie trzeba ich trzymać tak długo, ale za pierwszym razem wolałam chuchać na zimne ;)

Dodatkowe wskazówki:

[*] Szyfon jest sztywnym, przezroczystym i przewiewnym materiałem. Doskonale nadaje się jako "stelaż", na którym suszą się zioła. Organza jest do niego podobna, choć chyba mniej sztywna. Ja niestety kupiłam organzę, bo szyfonu nie było :/ Za kilka zł kupiłam metr materiału (tak naprawdę wystarczyłoby 50 cm), który starczyłby na 3-4 rolki.
Przepis nadesłał(a):  patrycccja,  data dodania: 2009-09-11
Źródło: nie uwierzycie, ale z jakiegoś programu Marthy Stewart - kiedyś fartownie trafiliśmy na fragment o suszeniu ziół i musiałam to sprawdzić :)

Zdjęcia do przepisu:

Po 2 tygodniach (a właściwie chyba nawet trochę wcześniej) zioła były gotowe :) Ja w ten sposób suszyłam melisę. Zioła suszone... w lodówce

Komentarze:

amanii 2011-09-28
Nie bardzo rozumiem, po co zajmować sobie miejsce w lodówce. Nie można takiego rulonu położyć albo powiesić w jakimś przewiewnym miejscu (np. zawiesić poziomo na nitce rozciągniętej we framudze okna)?
patrycccja 2011-09-28
Amanii, to po prostu jedna z możliwości - jak kto woli :) Ja np. nie mam miejsca, a w oknie nie powieszę bo za oknem ruchliwa ulica...
Przy okazji, She Is Shea napisała na FB: "stare jak świat i doskonałe - suszę w ten sposób grzyby, zioła, chili i winogrona na rodzynki :)". Jak dla mnie super - muszę wypróbować, jak będzie okazja :]
amanii 2011-10-24
Tak tak, sama pomysł z wykorzystaniem tkaniny jest super. Na pewno wykorzystam, ale nie w lodówce :)
martina 2013-07-24
Hm, ciekawy pomysł. Wypróbuję (jak tylko zdobędę odpowiedni materiał i zrobię ciut miejsca w lodówce) ;-)
margetach 2010-02-11
Świetny pomysł -wykorzystam .

Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej.